To zasługa wzrostu zakupów telewizorów przed Euro 2012 – nie ma wątpliwości Wojciech Matysiak, ekonomista Pekao SA. Zwraca uwagę, że także w kwietniu ten segment miał najwyższą, ponad 17-proc. sprzedaż. Za to może ona osłabnąć w czerwcu.

Na drugim miejscu wzrostów jest sprzedaż w marketach i hipermarketach – 13,9 proc. Natomiast spadał popyt na odzież i obuwie w pozostałych sklepach, np. w galeriach handlowych – o 2,5 proc. Już w kwietniu było widać słabnący wzrost popytu na odzież i obuwie w galeriach handlowych, co potwierdzają wcześniejsze niż w poprzednich latach wyprzedaże letnich kolekcji. I to ma związek z turniejem – uważa Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Polacy nie mieli już głowy do letnich kolekcji ani nadwyżek finansowych, bo kupili telewizor.

W czerwcu pod tym względem może być lepiej, bo przybyli na Euro turyści w chwilach wolnych chętnie korzystali z przecen, co sygnalizują np. galerie handlowe. Jednak ekonomiści obawiają się, że wyprzedaże nie będą aż tak kuszące dla Polaków. Nasze gospodarstwa domowe coraz więcej pieniędzy zostawiają w dyskontach. Kupują niemarkowe, za to tańsze towary – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Uważa, że ta tendencja będzie się utrzymywała w kolejnych miesiącach. Polacy nie chcą zmniejszać konsumpcji. Wolą kupować towary nieco niższej jakości, za to tańsze.

To, co zaskoczyło i ucieszyło ekspertów, to wzrost konsumpcji napojów i żywności. Ich sprzedaż wzrosła w ubiegłym miesiącu o 5,8 proc. r./r., gdy miesiąc wcześniej ledwie lekko ponad 1 proc. Ten wzrost to efekt lepszego niż w ubiegłym roku układu dni wolnych, który dodatkowo wspomogła piękna pogoda. To sprzyjało wypoczynkowi oraz wyjazdom weekendowym – uważa Rafał Sadoch, ekonomista Invest-Banku. Potwierdza to także ponad 12,6-proc. wzrost sprzedaży paliw do prywatnych środków transportu. Eksperci są zdania, że czerwiec pod tym względem będzie równie udany. Powinniśmy zobaczyć spory zarówno wzrost konsumpcji żywności i napojów, jak i zakupów paliw. To znów zasługa Euro 2012. Jednak prognozy na kolejne miesiące nie są już tak optymistyczne. Turyści wyjadą. Polacy zacisną pasa. Dynamika wzrostu sprzedaży detalicznej spadnie poniżej 7 proc.