- powiedział dziennikarzom w piątek w Łodzi prof. Leszek Balcerowicz.
Podkreślił, że wzrost gospodarki po pierwsze zależy od zatrudnienia, a w ciągu najbliższych 10 lat liczba ludzi w wieku produkcyjnym spadnie o 2 mln i to już samo w sobie wystarczy, żeby było ciosem we wzrost gospodarczy. Odnosząc się do reformy emerytalnej prof. Balcerowicz zaznaczył, że ruch jaki wykonała PO i PSL , ale o wiele za słaby, żeby móc kompensować ten ubytek. Jego zdaniem , że okres przechodzenia do 67 lat w przypadku kobiet ma być najdłuższy w Europie, czyli trwać 30 lat.
- uważa Balcerowicz. Jego zdaniem przez ostatnie trzy-cztery lata zadawano też perspektywie zatrudnienia młodszych ludzi o niższych kwalifikacjach, drastycznie podnosząc płacę minimalną. Podkreślił też, że w Polsce jest niski udział inwestycji w PKB i słabnie efektywność z jaką pracują zasoby ludzkie, urządzenia i kapitał.
- uważa Balcerowicz.
Przewodniczący Rady Forum Obywatelskiego Rozwoju podkreślił, że FOR pracuje nad taką diagnozą sił napędowych polskiej gospodarki i nad propozycjami terapii. - uważa Balcerowicz, który gościł w piątek na Uniwersytecie Łódzkim.
Pytany o najbliższe scenariusze dla Grecji, prof. Balcerowicz podkreślił, że po pierwsze nikt Grecji nie będzie wyrzucać ze strefy euro. - zaznaczył. Dodał, że Grecy ciągle wydają więcej niż mają dochodu z podatków i ciągle zależą od kredytów.
Prof. Balcerowicz zgodził się z postulatem, by wybory w Grecji były połączone z referendum na temat pozostania Grecji w strefie euro. - uważa Balcerowicz.
Pytany jak się przełoży sytuacja w Grecji na sytuację w Polsce, Balcerowicz podkreślił, że to jak się przekłada kryzys w innym kraju na sytuację danego kraju, zależy w ogromnym stopniu od tego jak rynki finansowe postrzegają solidność finansów publicznych tegoż kraju.