Banki, które pożyczyły blisko 14 mld zł Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi na przejęcie Polkomtelu, obwarowały umowy wieloma warunkami.

Jednym z wymogów jest konsolidacja Spartana z operatorem sieci Plus – wynika z prospektu emisyjnego obligacji Polkomtelu, do którego dotarł DGP. Spółki mają na to niespełna rok. Ale najpierw dojdzie do przekształcenia Polkomtelu w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, co operator zapowiedział inwestorom w lutym, sprzedając obligacje o wartości ok. 900 mln euro. W opublikowanym raporcie rocznym spółka potwierdziła, że w ciągu roku zmieni formę prawną i stanie się gwarantem wszystkich obligacji. Dziś struktura finansowania jest rozproszona, bo oprócz Spartana zaangażowane są w nią inne spółki o nazwach Eileme 1 i Eileme 2.

Banki wymagają jednak większych uproszczeń. Spartan, który powstał już w styczniu 2008 roku (początkowo jako spółka Aero3), ma wchłonąć Polkomtel, który przestanie formalnie istnieć. Wiąże się to jednak z ryzykiem. „Obawiamy się, że taki ruch nie przeniesie automatycznie częstotliwości posiadanych obecnie przez Polkomtel na Spartana, tylko będzie wymagało to osobnej decyzji UKE” – napisały w prospekcie Deutsche Bank i Credit Agricole, które zajmowały się sprzedażą obligacji.

Czy urząd na to się zgodzi, nie ma pewności. Gdyby było takie niebezpieczeństwo, pod uwagę brany jest inny scenariusz: Polkomtel przejmuje Spartana. Tu, jak piszą banki, istnieje jednak ryzyko, że nie uda się ponownie zaksięgować obecnej wyceny (goodwill) Polkomtelu, co groziłoby utratą wypłacalności spółki. Dlatego taki ruch też nie jest przesądzony. Bankierzy wskazywali w prospekcie, że na wszelki wypadek Spartan i Polkomtel mają powołać podatkową grupę kapitałową (zaczęła ona działać 1 marca), co ułatwi rozliczenia oraz obniży ich koszty wewnątrz grupy.

Zdaniem niektórych analityków kolejne zmiany mogą prowadzić do wejścia operatora sieci Plus na giełdę, choć w prospekcie obligacji nie ma takiej obietnicy. Wejście na parkiet może odbyć się za pośrednictwem notowanego już na giełdzie NFI Midas. Polkomtel kontroluje spółkę Litenite Holdings SPV, która ma 49 proc. udziałów Litenite Limited. Ta ostatnia ma z kolei 66 proc. Midasa. Pozostałe 51 proc. udziałów w Litenite Limited mają Zygmunt Solorz-Żak i Heronim Ruta za pośrednictwem spółki LTEHoldCo (Ortholuck Limited). Te udziały są jednak zastawione na rzecz Polkomtelu jako zabezpieczenie zobowiązań ze strony Grupy LTE. Jej trzonem jest NFI Midas, który buduje sieć szybkiego internetu w technologii HSPA+ i LTE, pozwalającej na transmisję danych z prędkością do 150 Mbit/s., która ma być kołem napędowym rynkowego sukcesu Plusa w walce z Orange, T-Mobile i Playem.

Do końca 2014 roku usługi LTE Plusa docierać mają do blisko 70 proc. populacji Polski, a zasięg sieci HSPA+ już do końca marca tego roku obejmować ma 70 proc. populacji. Polkomtel liczy, że w 2020 roku z mobilnego internetu korzystać będzie w Polsce 6,8 mln klientów. I to byłaby najlepsza gwarancja dla pożyczkodawców, że dostaną swoje pieniądze, i to z niemałymi odsetkami.