Ostatnie dane to także bardzo przyzwoite tempo wzrostu sprzedaży, to także jednak bardzo wysoka inflacja, jak na nasze normy, także ten obraz jest niełatwy, niejednoznaczny i w dalszym ciągu usprawiedliwia takie podejście Rady (Polityki Pieniężnej - PAP) do kwestii stóp procentowych - powiedział prezes Belka w radiu PiN.

Dodał, że udało nam się nie dopuścić do tego, aby inflacja importowana rozlała się po gospodarce.

Według niego gospodarka lekko zwalnia, ale nie tak bardzo, jak niektórzy się obawiali.

Pytany, czy podtrzymuje prognozę z ostatniej projekcji dotyczącą wzrostu PKB na poziomie 3,0 procent w 2012 r. odpowiedział, że jak najbardziej. Co więcej, kiedy taką prognozę formułowaliśmy kilka miesięcy temu, uznawani byliśmy za niepoprawnych optymistów, dziś większość analityków, komentatorów, banków inwestycyjnych podciąga swoje prognozy do naszego poziomu.

Prezes NBP zaznaczył, że optymistyczna wersja wzrostu w br. to 3,0 z plusem.

Belka stwierdził też, że NBP jest zadowolony z tego, że obecnie kurs złotego wydaje się być stabilny. Jego zdaniem w dłuższej perspektywie polska waluta będzie się umacniała wraz ze wzmacnianiem się naszej gospodarki.

Nie prowadzimy polityki zorientowanej na utrzymanie jakiegoś kursu waluty, ani na trzymanie kursu w jakimś przedziale, (...) natomiast cieszy nas to, że w tej chwili złoty wydaje się być stabilny, nie ma na rynku walutowym gwałtownych zmian - powiedział Belka.

Według niego złoty na pewno jest walutą, która będzie się w dłuższym horyzoncie czasowym wzmacniać, bo polska gospodarka będzie się wzmacniać. Silniejsza gospodarka oznacza silniejszą walutę - dodał.

Belka, spytany, czy widzi w polskiej gospodarce potencjalne bańki spekulacyjne, odpowiedział, że nie - nasz system bankowy jest stabilny, zdrowy i bezpieczny.