Państwo traci grube miliardy, resort finansów niewinny
Urzędnicy Ministerstwa Finansów nie są winni istnienia luki w prawie, przez którą do kraju wlewała się rzeka nieopodatkowanego alkoholu – uznała prokuratura i umorzyła śledztwo. Minister finansów nie zaskarżył decyzji.
- Przekręt na 900 milionów złotych? Z wielkiej chmury mały deszcz
- Ministerstwo Finansów potwierdza. Jest akcyza od ambulansów
- Celnicy wykryli przemyt alkoholu za milion złotych
- Armia urzędników wciąż rośnie. Ale to już koniec?
- Celnicy rozbili nielegalną fabrykę alkoholu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-20

temp. min 3°C max. 27°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zakończyło się prokuratorskie śledztwo wszczęte z doniesienia Najwyższej Izby Kontroli w sprawie alkoholu sprowadzanego do Polski i opodatkowywanego jako płyn do spryskiwaczy – ustalił DGP. Proceder kwitł w latach 2004 – 2007. Z ostrożnych szacunków NIK wynika, że państwowy budżet stracił na nim co najmniej 3 mld zł. Prokuratura nie znalazła jednak winnych zaniedbań.
Izbę jedynie poinformowaliśmy o tej decyzji. Prawo do złożenia odwołania przysługuje wyłącznie ministrowi finansów. Nie dostaliśmy od resortu żadnej odpowiedzi, procesowy termin minął – mówi DGP naczelnik pionu przestępczości zorganizowanej i korupcyjnej w rzeszowskiej prokuraturze Damian Mirecki. Rzecznik prasowy resortu finansów przyznaje, że odwołania nie będzie. Uzasadnienie umorzenia tego śledztwa jest zgodne z naszym stanowiskiem – tłumaczy Małgorzata Brzoza.
Trudno się dziwić, skoro głównym wątkiem śledztwa było zbadanie odpowiedzialności najwyższych urzędników Ministerstwa Finansów. My już żadnego ruchu nie mamy – usłyszeliśmy wczoraj w NIK.
Rzeczywiście jednym z czterech najważniejszych wątków śledztwa było znalezienie urzędników odpowiedzialnych za tolerowanie przez cztery lata poważnej luki w prawie podatkowym – dzięki resortowej interpretacji przepisów płyn do spryskiwaczy zawierający alkohol był obłożony zerową stawką podatku VAT.
Po przekroczeniu granicy służby traciły nad nim kontrolę. W banalnie prosty sposób odkażano płyn i trafiał na bazary czy nawet do sklepów jako tania wódka. Nie wiemy, ile osób zmarło, pijąc ten alkohol – mówi DGP jedna ze znających sprawę osób.
Sam resort finansów długo ignorował liczne sygnały o rosnących stratach Skarbu Państwa. Ministerstwo było informowane o nieprawidłowościach w obrocie alkoholem kilkukrotnie, a mimo to nie zmieniło swojego stanowiska – podkreśliła NIK w swoim raporcie. Ostatecznie kontrolerzy doliczyli się 41 tys. litrów spirytusu, jakie w latach 2004 – 2007 przelały się tylko przez Urząd Celny w Przemyślu. Straty z tytułu nienaliczonej akcyzy sięgnęły 2,8 mld zł.
Przeanalizowaliśmy dokładnie zachowanie urzędników resortu. Nie stwierdziliśmy, żeby całkowicie zaniechali działań, stąd nasza decyzja o umorzeniu – mówi prokurator Mirecki. Jak wyjaśnia, oskarżyciele znaleźli dowody na to, że urzędnicy chcieli zmienić dziurawe prawo. Ale najpierw nastąpiły zmiany kadrowe w resorcie, a później przedłużały się negocjacje z Brukselą w sprawie nowych przepisów.
3 mld zł to ogromna kwota, ale jak widać nie dla Skarbu Państwa i prokuratury – komentuje osoba ze związku zawodowego celników, który przez lata starał się zainteresować organy państwa tą sprawą.
Opinia prawna
Dr Monika Zbrojewska
Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego
Kodeks postępowania karnego przewiduje możliwość odwołania się od decyzji o umorzeniu śledztwa jedynie przez strony postępowania. A są nimi wyłącznie pokrzywdzony i podejrzany. Jednak w przypadku tej sytuacji na miejscu np. Najwyższej Izby Kontroli wykorzystałabym dość martwy artykuł 49 par. 4 kodeksu. Przewiduje on, że w sprawach o przestępstwa, którymi wyrządzono szkodę w mieniu instytucji państwowej, prawa pokrzywdzonego mogą wykonywać organy kontroli państwowej. Warunkiem jest, aby to one ujawniły te przestępstwa lub wystąpiły o wszczęcie postępowania, co również zachodzi w tym przypadku.














































~Wprowadzony w błąd2012-02-08 21:09
Rzeczywiście. Stawka podatku akcyzowego na alkohol etylowy wynosi 4960 zł za hektolitr ( 100 litrów) czystego ( 100%) alkoholu. Nawet gdyby przyjąć, że był to czysty spirytus to rachunek jest prosty: 41000 : 100 x 4960 = 2033600.
~zainteresowany2012-02-08 20:48
To są brednie. 41 tyś. litrów to zaledwie dwie cysterny samochodowe. Skąd te kwoty rzekomych strat?.
~kontakton2012-02-08 10:51
Budżet państwa dziurawy jak sito...łatać go będą chorzy i renciści...ha.ha
~StJ2012-02-08 10:41
errata do poprzedniego posta; jest WBK powinno być WBR!!! (Wielkopolski bank rolny) Przepraszam WBK!!!
~StJ2012-02-08 10:37
Gdyby ktokolwiek z PiSu był zamieszany w tą aferę sprawa nie zostałaby zamieciona POd dywan!! W 2004 roku nie rządził PiS, ale kolesie Millera!! Dlaczego PO trzyma w zamrażalniku sprawę upadku WBK??? Niedługo sprawa się PRZEDAWNI!!
~do sraki z takim rządem,2012-02-08 10:24
PO i PSL to mafia. Podzielicie los Husajna, Mubaraka i Kadafiego
~Tonino2012-02-08 10:12
Nie dziwota>Przecież w Polsce najwięcej do powiedzenia mają różnego rodzaju szwindlarze i przekrętasy.To dla nich tworzone jest takie prawo.Pełne luk i furtek do jego omijania.Tak to jest jak procesami tworzenia prawa zajmują się niekompetentni , niezbyt uczciwi i niechlujni wybrańcy narodu.
~dziadek2012-02-08 10:02
elf ty baranie zapytaj sie balcerowicza na czym zarobil 1 milion
~~~elf2012-02-08 09:43
NO I KTO WYSMAROWAŁ TAKIE LUKI W PRAWIE??? PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ WINII MINISTROWIE PISU LEŻĄ W GROBIE LUB TERAZ SIĘ MĄDRZĄ. TO PIS RZĄDZIŁO W TYCH LATACH I WINNY JEST KACZOR
~pis-OWCA2012-02-08 09:27
---dla obywateli jest to proste jak drut---KTO NAPISAL TAKA YSTAWE--KTO JA PODPISAL---i JAK TO SIE STALO ZE MIMO LICZNYCH MONITOW---MINISTERSTWO NIE REAGOWALO---PRZECIEZ TAM SA PODPISY---ale jak ostatnio czesto bywa--PROKURATURA ROBILA WSZYSTKO ABY TEGO NIE ZAUWAZYC--chociaz jest to proste jak dryt-ale tylko dla obywateli...NIESTETY
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!