Facebook nie dla polskich graczy
Maklerzy nie wiedzą, czy ich klienci będą mogli kupić akcje wchodzącego na giełdę serwisu społecznościowego. To może oznaczać powtórkę z Groupona – klienci polskich brokerów nie mogli wziąć udziału w jej debiucie
- A jednak mniejszy talerz nie zmniejszy nadwagi
- Debata o ACTA. Rząd zaprosił 100 osób
- Tygodnik Tomasza Lisa wybrał Człowieka Roku 2011
- Bono wkrótce będzie najbogatszy na świecie
- Seksowne tenisistki. Tak bawią się siostry Radwańskie
- Alior Bank idzie na warszawską giełdę
- Kupujemy grupowo. Wkrótce też przez komórkę
- Polska z perspektywy pieszego. Google Street View już działa
- Facebook przestał znosić złote jajka tuż debiutem na giełdzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przedstawiciele domów i biur maklerskich nie odpowiadają na pytanie o to, czy ich klienci będą mogli zapisać się na akcje spółki Facebook, która w najbliższych tygodniach ma zadebiutować na amerykańskiej giełdzie.
Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII), które chroni interesy najmniejszych graczy giełdowych, twierdzi, że podobne zachowanie maklerów miało miejsce przed listopadowym debiutem spółki Groupon. – Wtedy przedstawiciele domów i biur maklerskich również nabrali wody w usta. W końcu polscy inwestorzy nie mogli się zapisać na papiery tej firmy. SII nie otrzymało jasnej odpowiedzi, co było tego powodem. Podejrzewamy, że istnieją problemy natury prawnej lub technicznej, które uniemożliwiają polskim domom maklerskim oferowanie zapisów na akcje debiutujących zagranicznych spółek – mówi Jarosław Dominiak, prezes stowarzyszenia.
Jednak już po debiucie z zakupem akcji koncernu nie ma większego problemu. Możliwość inwestowania w akcje notowane na zagranicznych giełdach oferują wszystkie największe polskie domy maklerskie, jak DI BRE czy CDM Pekao. Usługę udostępniają także mniejsi gracze, powiązani z wielkimi międzynarodowymi grupami finansowymi, jak KBC Securities czy UniCredit CAIB Poland.
Zazwyczaj domy i biura maklerskie oferują polskim klientom dostęp do Wall Street i największych giełd europejskich. Niektóre umożliwiają zakup papierów firm notowanych na parkietach w Australii, Hongkongu czy Kanadzie. Jednak oferta większości domów maklerskich może zostać rozszerzona na prośbę klientów. – Inwestorzy powinni zgłaszać swoje zainteresowanie poszczególnymi spółkami czy rynkami, nawet egzotycznymi. Jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy w stanie zorganizować transakcję na giełdzie w Hongkongu czy Chinach – mówi Tomasz Zabrocki, specjalista DM PKO BP. Podkreśla, że ostatnio dom, który reprezentuje, dał klientom możliwość zakupu akcji chińskich spółek notowanych na giełdach w Shenzen i Szanghaju.
Problem w tym, że aby korzystać z możliwości gry na zagranicznych giełdach, trzeba mieć spory kapitał. Niektóre domy wymagają, aby wartość pojedynczej transakcji przekraczała kilkaset tysięcy złotych (DI BRE). Tłumaczą, że wysokie koszty transakcyjne powodują, że im nie opłaca się obsługiwać, a klientom inwestować mniejszych sum.
Mimo to Zabrocki z PKO BP potwierdza, że z miesiąca na miesiąc rośnie zainteresowanie polskich inwestorów zakupem akcji na zagranicznych giełdach. – Największą popularnością cieszą się duże amerykańskie spółki, które regularnie wypłacają dywidendy akcjonariuszom – zdradza Zabrocki.














































~obiektywnie2012-02-06 11:01
A co w tym dziwnego przecież prawa o subskrypcjach na akcje są wszędzie takie same i na warszawskiej giełdzie jest identycznie więc nie wiem czym się podniecać, swoją drogą to normalna praktyka zabezpieczająca firmę przez wrogim przejęciem. Pisanie o dyskryminacji Polaków nie jest już nawet niekompetencją jest po prostu żałosne i jedynie ośmiesza autora. Poza tym co w tym dziwnego skoro polscy inwestorzy są zwyczajnie za biedni, z resztą tak na prawdę nie liczą się nigdzie poza lokalnym bazarkiem nazywanym GPW w Warszawie.
~czytaj niżej2012-02-06 10:53
czytaj niżej - poprawka do tekstu - niż radochy miało być sorry
~....2012-02-06 10:47
sorry niż radochy
~....2012-02-06 10:46
Jak dla mnie mogłaby ta strona zniknąć w ogóle z internetu. Więcej szkód przynosi w życiu prywatnym i radochy. Ludzie głupieją na portalach.
~trew2012-02-06 09:56
Facebook pikuje ... to teraz jeszcze chcą zarobić na wciśnięciu udziałów rozproszonym akcjonariuszom. Idiota tylko kupi akcje Facebooka ... zarobić to na tym można było 3 lata temu ale nie teraz. Ten portal zdycha, w ogóle społecznościowe portale zdychają, ten pomysł się już wyczerpał, ludzie wracają na swoje fora ... do Usenetu itd.
~lol2012-02-06 09:37
z tego samego powodu co obywatele usa nie moga sie zapisywac na akcje pl spolek
~Jan Papa2012-02-06 09:17
Czy to ten słynny Wolny Rynek?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!