Wczoraj dowiedzieliśmy się, że pożyczka NBP dla Włoch za pośrednictwem MFW będzie oprocentowana blisko zera i będzie na 2-3 lata. Rezerwy dewizowe inwestuje się długoterminowo, obecnie można je ulokować w obligacje rządów USA lub Niemiec na około 2 proc. (w obligacje 10 letnie). Pożyczka dla Włoch to około 30 mld złotych, 2 procent od tego to 600 milionów złotych, przez trzy lata to prawie 2 mld złotych - pisze na swym blogu Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP.

Ekonomista przypomina, że spekulanci pożyczają Włochom pieniądze na 7 procent, bo nie wierzą, że Italia spłaci swe zobowiązania. Według niego pieniędzy możemy więc nie zobaczyć. Ponadto rząd USA spłaca długi z podatków swoich obywateli, rząd Niemiec także, a MFW z czego? Z kredytów spłaconych przez tych, którzy pożyczyli od MFW. A czy Włosi spłacą te kredyty? Rynki uważają że nie jest to wysoce prawdopodobne i pożyczają Włochom pieniądze po 7 procent rocznie - wyjaśnia ekonomista. 

Rybiński kpi z polityków, którzy udowadniają światu, że Polak to potrafi zrobić dobry biznes. Stracimy 2 mld złotych na odsetkach, narażamy się na utrat ę części z 30 mld złotych. No, ale to decyzja polityczna, jak powiedział prezes NBP. Jacy politycy, takie decyzje. Wola narodu - gorzko komentuje były wiceprezes NBP