Wyobraź sobie, że euro upada...
Firmy na świecie piszą czarne scenariusze zakładające rozpad UE. Polskie zachowują zimną krew.
- Wielki bank o Polsce: Gwiazda regionu. Ale prognozę obniża...
- Belka ostrzega przed podziałem UE na eurostrefę i resztę
- Masz pomysł jak wyjść ze strefy euro? Zgarniesz fortunę
- Światowy kolos chce ratować strefę euro
- Strefa euro za wszelką cenę
- Rostowski wyklucza rozpad euro. Totalnie i absolutnie
- Niespodziewana interwencja banków centralnych. Co z złotym?
- Jeśli pragniesz pokoju, szykuj się do wojny
- Dni, które wstrząsną światem finansów
- Wielki strajk w Grecji. Nowy rząd sobie nie radzi
- Resort finansów zdradza, kiedy budżet trafi do Sejmu
- Zabił córkę, teraz posiedzi 25 lat
- Nagrodzona minister: Klnę i nie gadam z ludźmi, których uznaję za durnych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zagraniczny inwestorzy, biznesmeni i media powtarzają jak mantrę: jest źle. Kryzys zadłużeniowy dotyka kolejne kraje, a Unia Europejska nie ma pomysłu na opanowanie zawieruchy. Wczoraj banki centralne Szwajcarii, Japonii, Kanady, Wielkiej Brytanii, UE i USA wspólnie obniżyły stopy procentowe na swapy, dzięki czemu dolar będzie tańszy i łatwiej dostępny. Na giełdach zapanowała euforia, ale inwestorzy zdają sobie sprawę, że to tylko odroczenie wyroku.
Biznes w USA i Europie szykuje scenariusze na wypadek upadku euro lub bankructwa któregoś z zadłużonych państw. Według sondażu IT2 Treasury Solutions dla „FT” połowa ankietowanych w Unii menedżerów zakłada rozpad unii walutowej i przygotowuje na taki wariant swoje firmy. Siemens powołał własny bank i wycofał pieniądze z zagrożonych instytucji finansowych. Inne – jak niemiecki TUI – zawierając umowy, wprowadzają klauzule zabezpieczające przed powrotem walut narodowych. Royal Dutch Shell prowadzi zachowawczą politykę wydatkową. W USA banki posiadające obligacje zagrożonych państw przeszły w tryb awaryjny. To swoisty korporacyjny stan wyjątkowy. W Wielkiej Brytanii opracowanie czarnych scenariuszy zalecił nadzór bankowy.
Inaczej zachowują się polskie firmy. Mateusz Figaszewski, rzecznik prasowy Solaris Bus & Coach, dziś nie bierze pod uwagę czarnego scenariusza. – Jeżeli doszłoby do rozpadu strefy, nie byłby to dla nas cios. Już teraz Solaris rozlicza się z klientami nie tylko w euro, ale też np. w koronach czeskich czy szwedzkich – mówi.
Stanisław Waśko, wiceprezes Can-Packu, producenta puszek aluminiowych i zamknięć, twierdzi, że nikt nie wie, jak może w praktyce wyglądać rozpad strefy. – Jedyne, przed czym możemy się zabezpieczyć, to wahania kursów walutowych – wyjaśnia. Dla Piotra Henicza, wiceprezesa Itaki, która wysyła turystów między innymi do Grecji, potencjalne bankructwo tego kraju nie jest problemem numer jeden.
Ale już największe polskie koncerny biorą pod uwagę czarny scenariusz. Orlen odłożył zapowiadaną aktualizację strategii. Jej publikacja nastąpi najwcześniej na początku 2012 roku. Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen, tłumaczy, że decyzja ta związana jest z niestabilną sytuacją makroekonomiczną. Na najgorsze szykuje się KGHM. – Podczas prac nad budżetem każdorazowo analizowany jest scenariusz pesymistyczny, zakładający realizację nawet skrajnych wariantów – mówi „DGP” Radosław Załoziński, dyrektor departamentu zabezpieczeń w Polskiej Miedzi. – Systemowo KGHM nie jest tak bardzo zagrożony upadkiem eurostrefy jak koncerny mające swoją siedzibę np. w Niemczech – zaznacza nasz rozmówca.
Realność negatywnych scenariuszy rozpatruje także rząd. – Jeśli nastąpi prawdziwy kryzys w strefie euro, z kolejnego wieloletniego budżetu Unii zamiast 80 mld euro możemy nie dostać ani eurocenta – wyraża obawę w rozmowie z „DGP” minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Jej zdaniem jeśli dojdzie do rozpadu strefy euro i recesji, będziemy zdani jedynie na siebie.
Połowa menedżerów zakłada krach i przygotowuje firmy na taki wariant















































~pokusa idei2011-12-01 16:03
Głosili społeczeństwo informacyjne i wiedzy, ok., niech i tak będzie, w mądrych książkach o pokusie idei pięknie pisali. Widzimisię, fajnie, w internecie się wszystkiego dowiem, świat poznam. A tu proszę, trzeba posiadać wyobraźnię, wróżbitów przesłanie odgadywać. W szambie słów treść jakową odkrywać. Media po świecie się rozrastają i zagadki powiadają. Nie ma przyszłości dla internetu i jego sensu, bez wirtualnego seksu. Bo cóż innego człowiek sobie może wyobrazić? Wszyscy jesteśmy chińczykami, jak w tej grze pionkami. Kto rzuca kością, ten ruch losu czyni. Prawda, czy fałsz? Światem nie rządzi pieniądz, ale lęk przed kosmosem. Wróżmy se zatem dalej: strefa euro będzie grała na czas, czekając na chiński krach.
~wróżbita politolog2011-12-01 14:54
do wakacji nie będzie już euro,ale marka jako waluta tymczasowa do czasu wprowadzenia juana europejskiego,poniewaz chiny przejmą europe za bezcen,mój syn uczy sie chińskiego już 3 rok ,chyba dobrze robi?
~pokusa idei2011-12-01 11:40
Cytat - "Wyobraź sobie, że euro upada." - koniec cytatu. No i masz znowu zgadywanka, a niby taka nowoczesna cywilizacja. Konkurencyjność społecznościowa. Globalni inwestorzy nie będą mieli wyjścia jak pakować dolary w Chiny, aby chińskie dolary przepchać na rynek wewnętrzny. Chiny liczą na to, że UE nie wytrzyma presji i to oni będą swe dolary pakować w Europę. Tymczasem miarkują w ten nurt Rosjanie. I tak dryfują USAmerykanie. Europejczyk przyzwyczajony do standardu cywilizacyjnego, a Chińczyk jeszcze jej nie zasmakował w równej skali. Kto pierwszy pęknie: Unia Europejska, czy Chiny? Strefa euro, czy strefa juana, dowiemy się zapewne niebawem, którego rana. Wszystko zależy od polskich firm. Trzymać szyk. Prawda, czy fałsz?
~ja2011-12-01 10:28
Jestem za , a nawet przeciw, niech te darmozjady z Unii pójdą na zasiłek dla bezrobotnych.
~Zgredek2011-12-01 10:23
Do Konfesion z 6.34 i o to chodzi by to zmienić. Niemcy i Francja nad tym pracują. Anglia ich poprze, to pewne. I oczywiście w strefę Euro nigdy nie wejdzie. Unia Europejska po prostu się opłaca gospodarczo, ale pod warunkiem uczciwego rozliczania partnerów. Południowcy lubią szastać, szczególnie nie swoimi pieniędzmi. A leniwi do roboty to są wszyscy. Strefa Euro była przedwczesna ale czy się rozpadnie? Firmy i banki tylko na rozpadzie zarówno Strefy jak i Unii stracą. Może Niemcy słusznie robią zwlekając?Już banki poprawiły sytuację finansową świata, kasę od podatników dostali /obniżenie swapow - przypuszczam, że tam byli szwajcarzy, gdyż znają się na bankowości, reszta bankowców to pasożyty żerujące na kredytobiorcach.
~deszczowiec2011-12-01 09:57
Cytując klasyka "No i w pi.du wylądował i cały misterny plan też w pi.du". To teraz my będziemy płacić, a nie nam? A miało być tak pięknie. :)
~Zbulały2011-12-01 09:36
pan premier Tusk przed wyborami: tylko PO może dostać z UE na następne lata 300 mld euro-czekamy na wyjaśnienia
~Wojtek z Chomiczówki2011-12-01 09:34
Wszystko to, to WIELKI PIC! To wiem na pewno.
Tylko trochu, nie za bardzo kumam kto ma na tym wygrać?
Siem trochu pogubił, ale tym-tam chyba o chodzi, co by szary żuczek goowno wiedział, a tylko tyrał za wszy i na spłatę wmuszonych kredytów.
~pisowski pisowiec2011-12-01 09:25
Widać w tym rękę Tuska - czego nie tknie - spieprzy. "Prezydent" Unii, haha.
~marian2011-12-01 09:19
I to wszystko dzieje się za naszej prezydencji. Czy na wiosnę tego roku kiedy budowano perspektywę prezydencji - tak to miało wyglądać? Albo jeszcze inaczej, czy zawsze tam gdzie jesteśmy do czegoś dopuszczeni - zawsze musimy się przyczynić do krachu, albo zapaści? A co stało na przeszkodzie - wielcy światły Polski rządzie, aby z wyobraźnią wcześniej zareagować, np. mówiąc - takich scenariuszy nie akceptujemy? Albo jeszcze z większej rury , np. upadajcie sami?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!