Po pierwsze - bezpieczeństwo

Jeśli zamierzasz skorzystać z bankomatu, przyjrzyj się mu uważnie. Amatorzy cudzej gotówki (tzw. skimmerzy) najczęściej montują na klawiaturze bankomatu nakładkę „zapamiętującą” wprowadzany PIN. Nakładka ta często występuje w parze z urządzeniem sczytującym dane z paska magnetycznego karty. Skimmerzy mogą też montować kamery nad klawiaturą. Ich cel jest taki sam jak nakładek – zarejestrowanie wprowadzanego PIN. Na całe nasze – użytkowników bankomatów – szczęście, możemy ustrzec się przed takimi niespodziankami”. 

Darmowe konto + Internet od PLAY-a!

Fałszywa klawiatura tworzy „wyspę” wystającą z urządzenia, a nakładka sczytująca dane z paska jest mocowana na zewnątrz bankomatu – w miejscu, do którego wkładamy kartę. Jeżeli na urządzeniu, z którego chcielibyśmy skorzystać zauważymy nakładkę, której wcześniej na nim nie było, skontaktujmy się z bankiem czy organizacją do której bankomat należy i powiedzmy o naszych podejrzeniach. Stosunkowo najłatwiej ustrzec się kamery – wprowadzając PIN należy zasłonić klawiaturę od góry drugą dłonią. Bankomaty są coraz częściej monitorowane – ogranicza to znacznie szanse skimmerów na powodzenie. 

Po drugie – kiedy nie weźmiesz gotówki

Jest też sporo sytuacji, gdy nie będziesz mógł wziąć pożądanej ilości gotówki. Jeśli w najbliższym czasie przewidujesz wzmożone wypłaty, pamiętaj o limitach wypłat – jednego dnia, jednego miesiąca czy maksymalnej kwoty jaką możesz wypłacić.

Limit taki możesz zmienić przy pomocy konsultanta call center, lub w oddziale banku, albo – najszybciej i najprościej – poprzez system bankowości elektronicznej (jeżeli bank, z którego usług korzystasz, daje taką możliwość). Możesz też chcieć dokonać wypłaty w nominałach, których dany bankomat nie obsługuje. Przykładowo, w bankomatach sieci Cash4you wybierzesz jedynie kolejne wielokrotności 20 zł – 40 zł, 60 zł, 80 zł itd. W Euronet – wielokrotności 50 zł. Nieźle pod tym względem wypadają maszyny BZ WBK – możemy wybrać nawet 10 zł.

Po trzecie – uwaga na opłaty

Jeśli korzystasz z bankomatów namiętnie, najlepiej rozejrzyj się za jakimś kontem, które oferuje bezpłatne wypłaty ze wszystkich sieci (np. Konto z Lwem Direct ING Banku Śląskiego, dbNET Deutsche Banku) lub za niewielką opłatą taką możliwość udostępnia (eKONTO mBanku). Bo prowizje za korzystanie z bankomatów innych banków i sieci z którymi nasz bank nie współpracuje są horrendalne. Zwykle jest to 2-2,5% naszej transakcji, jednak z zachowaniem minimalnej kwoty w wysokości kilku złotych. Groteskowo wygląda wypłata 10 zł, kiedy płacimy prowizję od tej transakcji - 6 zł.

Nie płać za bankomaty, przelewy i prowadzenie – zobacz, kto oferuje takie warunki kont!

W bankach może i wolniej, może i bardziej formalnie, ale na pewno taniej!

Decyzja o przyznaniu klientowi środków z parabanku podejmowana jest zazwyczaj niezwłocznie. Może to być uczynione zarówno przez Internet, przez SMS albo bezpośrednio u przedstawiciela danej firmy. Nie jest wymagane posiadanie pozytywnej historii w BIK. Instytucje te cechuje wysoka przyznawalność pożyczek. Większość parabanków wymaga jednak od klientów przystąpienia do pakietów ubezpieczeniowych.

Najważniejszym jednak kryterium wyboru przez klienta danej oferty (oczywiście poza samą możliwością uzyskania środków) jest jednak cena – a w tej kategorii parabanki są, co trzeba otwarcie przyznać, dużo droższe od banków. No cóż – coś za coś – parabanki ceną rekompensują sobie większe ryzyko udzielania takich pożyczek…