Gazeta powołuje się na list sekretarza stanu w resorcie gospodarki Stefana Kapferera do wiceministra finansów Joerga Asmussena. Propozycje dotyczą kontrolowanej niewypłacalności kraju strefy euro. Miałyby zostać wprowadzone do traktatu Unii Europejskiej wraz ze stałym Europejskim Mechanizmem Stabilizacyjnym (EMS), który ma wejść w życie w połowie 2013 roku.

Celem kontrolowanej niewypłacalności, nad którą pracuje niemiecki resort finansów jest to, żeby członek strefy euro, który nie radzi sobie z kryzysem długu, odzyskał gospodarczą konkurencyjność i wyszedł z procesu restrukturyzacji wzmocniony.

W dokumencie na który powołuje się gazeta zaproponowano, żeby wobec państw, które nie są w stanie spłacać swoich długów, wdrażano ustalone postępowanie. Niezależne gremium miałoby organizować i nadzorować negocjacje takiego kraju z jego wierzycielami. W dłuższej perspektywie zadania te mógłby przejąć Europejski Fundusz Walutowy, który będzie następcą Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Taki kraj musiałby też zaakceptować przejściowe ograniczenie suwerenności i wdrożyć "wiarygodny program naprawczy" w celu konsolidacji budżetu.