O 12.00 WIG 20 tracił 3,05 proc., niemiecki DAX spadał o 3,28 proc., francuski CAC40 o 2,53 proc., a brytyjski FTSE 100 o 2,04 proc.

Na rynku walutowym na wartości zyskiwało we wtorek w południe euro wobec dolara. Po godz. 11.00 za wspólną walutę płacono 1,32 dolara. Na wartości tracił złoty. Za euro płacono 4,39 zł, za dolara 3,32 zł, a za szwajcarskiego franka 3,60 zł.

Zdaniem analityków Banku BPH, notowania polskiej waluty będą stabilizowane przez obawy rynku przed kolejną interwencją Narodowego Banku Polskiego, który był aktywny na rynku walutowym w ostatnim czasie. NBP poinformował, że w poniedziałek w godzinach popołudniowych dokonał sprzedaży pewnej ilości walut obcych za złote.

Emil Szweda z Noble Securities ocenił we wtorkowym komentarzu, że mimo ciągłego strachu na rynkach, wyceny wielu spółek są na poziomie z 2009 r. "Wiele z negatywnych zdarzeń zostało już zdyskontowanych, łącznie z kontrolowanym bankructwem Grecji" - dodał.

>>> Mają nerwy ze stali. Jak radzą sobie ze spadkami?

Roman Przasnyski z Open Finance zwrócił uwagę, że na wtorek zapowiedziano publiczne wystąpienie prezesa Europejskiego Banku Centralnego i szefa amerykańskiej rezerwy federalnej (Fed). Jego zdaniem, rynki nie powinny oczekiwać z tej strony żadnego wsparcia. "Do tego poznamy dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku oraz zamówień w przemyśle w sierpniu. W obu przypadkach oczekuje się wyników znacznie gorszych niż miesiąc wcześniej" - dodał.