- Bardzo niepokoje się tym, że kryzys wymknie się spod kontroli. Potrzeba potężnej bazooki, o mocy co najmniej 2 bln euro, aby do tego nie dopuścić. Ale nie wolno z tym zwlekać trzech miesięcy. Trzeba się na to zdecydować w ciągu kilku tygodni – powiedział ekonomista, który wsławił się trafnymi prognozami w przededniu kryzysu.

Roubini przyznał, że dodatkowy kapitał ratunkowy jest potrzebny po to, aby nie dopuścić do rozlania się kryzysu na większe kraje strefy euro. Według niego problemem nie jest niewypłacalność Grecji ale dwa kraje-słonie: Hiszpania i Włochy. Są za duże by upaść, ale też za wielkie by je uratować.

Ten znany wykładowca Uniwersytetu Nowojorskiego podpowiada, że można uniknąć niewypłacalności tych państw. Wystarczy podjąć zdecydowane kroki. Przede wszystkim poprzez fiskalne programy stymulacyjne w państwach z rdzenia strefy euro, obniżenie wartości tej waluty, rekapitalizację banków oraz pozwolenie Grecji na opuszczenie unii walutowej. Powrót do drachmy jest jedynym sposobem na odzyskanie przez Grecję konkurencyjną. Sama restrukturyzacja długu nie wystarczy.