"To najgorszy kryzys od pierwszej wojny światowej"
Gospodarka eurostrefy zwalnia, na rynkach finansowych trwa zamieszanie, nic więc dziwnego, że szef Europejskiego Banku Centralnego czarno widzi przyszłość. Jego zdaniem to, co dzieje się obecnie w Europie jest najgorszą sytuacją od czasów pierwszej wojny światowej.
- Niemiecki prezydent oskarża Europejski Bank Centralny
- Gospodarcza pompka się zatyka
- Rząd tnie wydatki, a świat się cieszy
- Rostowski: Przewidzieliśmy ten kryzys
- Rzezi na giełdach ciąg dalszy. Najgorszy dzień w tym roku!
- "To najgorszy kryzys od czasu drugiej wojny światowej"
- Rostowski karci Europę: Bogate kraje igrają z ogniem
- Euro doszło już do kresu swojej drogi
- Wyszło szydło z worka. Banki ukrywają greckie straty
- Dramatyczna obniżka prognozy wzrostu gospodarczego w USA
- Dramat za oceanem. Giełdy pogrążyły się jeszcze bardziej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Napięcia na rynku finansowym narosły w czasie wakacji (...) głównie na skutek konfliktu w USA w sprawie progu dopuszczalnego długu oraz problemów z długiem publicznym w UE, jak również z powodu obaw przed spowolnieniem gospodarczym. Jednocześnie wzrosła presja w europejskim sektorze bankowym" - mówił w poniedziałek Rehn. "Wydaje się, że zwiększa się współzależność rynków finansowych i rzeczywistej gospodarki, dlatego jestem poważnie zaniepokojony trwającymi turbulencjami na rynkach finansowych, które mogą zaszkodzić uzdrowieniu gospodarki" - dodał.
Rehn w poniedziałek bierze udział w nadzwyczajnym spotkaniu komisji ds. gospodarczych i monetarnych Parlamentu Europejskiego. Jest ono poświęcone trudnej sytuacji gospodarczej strefy euro, spowodowanej głównie narastającymi długami publicznymi krajów eurolandu. W debacie w PE biorą także udział szef Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Jean-Claude Trichet oraz - w imieniu polskiej prezydencji - minister finansów Jacek Rostowski.
Zdaniem komisarza, pogorszenie perspektyw wzrostu jest konsekwencją kilku czynników: wyższych cen ropy w pierwszej połowie roku, mniej sprzyjających warunków zewnętrznych oraz zawirowań na rynkach finansowych. Uspokajał, że czasowe spowolnienia gospodarki nie są "niczym nadzwyczajnym" w czasie wieloletniego uzdrawiania po kryzysie finansowym.
Na gorsze perspektywy wzrostu wskazywał też w trakcie debaty w PE szef EBC. Nawoływał do wdrożenia postanowień lipcowego szczytu eurostrefy ws. pomocy Grecji i instrumentów ratunkowych dla całego eurolandu oraz przyspieszenia restrykcyjnej konsolidacji finansów publicznych przez rządy krajów UE. "Ten kryzys może być najgorszym kryzysem nie tylko od drugiej, ale pierwszej wojny światowej" - zauważył Trichet. Dodał, że wymaga to reakcji rządów i banków centralnych "w czasie rzeczywistym"
Źródło: PAP














































~gugcia2011-08-30 13:37
zalosne sa te zale panow z UE i EBC,bo sami swoimi decyzjami w latach 90 i na poczatku dekady po 2000 roku spowodowali obecny kryzys.Przyjmujac Grecje juz wiedzieli,ze nie spelnia kryteriow do euro,ale politycznie nie wypadalo nie przyjac kolebki kultury do euro.Z tym,ze Sofokles i Arystoteles to byli nieco inni Grecy niz dzis.Oprocz Grecji innym problemem jest samo zalozenie euro,calkiem utopijne,pozbawione ekonomicznego sensu,z gory skazane na upadek.Sa ksiazki i spore opracowania na ten temat na Zachodzie,ale panowie z UE i EBC udaja,ze o nich nie wiedza, a jak wiedza to i tak oni maja racje i juz.Przypomina to slepa wiare w zwyciestwo marksizmu i socjalistycznej gospodarki nie tylko w krajach komunistycznych ale w wielu glowach obywateli Europy zachodniej.Pamietam jak przyjechalem tu w 1981 roku po raz pierwszy z PRL,kraju kartek i braku wszystkiego, to moi znajomi w RFN probowali mi wytlumaczyc,ze u nas system jest dobry tylko ma przejsciowe trudnosci oraz ze pelne sklepy to nie wszystko,bo liczy sie duch socjalizmu,itd.UE i euro to rozwiniecie tych "celnych" mysli z owego czasu.Nie zdziwie sie wiec,gdy UE i euroland zbankrutuja jak PRL i blok komunistyczny.
~Gabriel2011-08-30 00:43
Jeżeli długi mają być wieczyste to i kryzys będzie
wieczysty. Banki dają kredyty aby stare spłacić i nowe pobrać to trudno taką
sytuację uznać za normalną. Gdy spłata kredytów przebiega regularnie to banki są niezadowolone. W Wielkiej Brytanii nie wydają kart
kredytowych tym którzy regularnie spłacają długi.
~eko nomisata2011-08-29 21:25
>>wymaga to reakcji rządów i banków centralnych "w czasie rzeczywistym"
Czy to znaczy ze nie nalezy wylaczac pod zadnym pozorem pras drukarskich produkujacych Euro?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!