Komisja Europejska krytycznie zareagowała w środę na obniżenie przez agencję ratingową Moody's długoterminowego ratingu Portugalii do poziomu "śmieciowego".

Barroso, pytany o uregulowania dotyczące funkcjonowania agencji ratingowych, powiedział, że może potwierdzić, iż takie propozycje są przygotowywane przez Komisję i zostaną opublikowane jesienią.

Jednocześnie Barroso podkreślił, że KE już od dłuższego czasu zajmuje się tą sprawą. "Konsultowałem się z rządami strefy euro, zresztą robię to już od wielu lat i okazało się, że jakiś czas temu nie było wystarczającego porozumienia co do potrzeby uregulowania tego rynku. Dzisiaj wydaje mi się, że jest coraz większe porozumienie dotyczące tego, co mogłoby być odpowiednim poziomem uregulowania działalności agencji ratingowych, tak aby nadal mogły w istotny sposób przyczyniać się do dynamiki i do dobrej sytuacji w sektorze finansowym" - zaznaczył szef KE.

W jego ocenie, agencje ratingowe są graczami na rynku, którzy "czasami odzwierciedlają ruchy wychodzące na rynku, czasami wyolbrzymiają wagę tych ruchów, czasami je wyprzedzają, czasami nie, a czasami są przesadzone reakcje ze strony agencji ratingowych". Dodał, że jest to sprawa dla specjalistów, ale pytanie brzmi: "W jaki sposób podejść do agencji ratingowych z punktu widzenia uregulowania tego rynku?".

Barroso zastrzegał, że "Komisja Europejska nie będzie powoływała agencji ratingowej sama, ale (...) nie pojawiła się do tej pory żadna agencja ratingowa pochodząca z Europy".

Zaznaczył, że niektóre podmioty europejskie zastanawiają się nad możliwością stworzenia agencji ratingowych w naszym kontynencie. "Oczywiście pomogłoby to w naszej sytuacji, bo im większa konkurencja, tym lepiej" - powiedział szef KE.


Także Tusk mówił o tym, że Europa potrzebuje partycypacji w rynku agencji ratingowych. Jak podkreślał, nie zdziwiłby się, gdyby w przewidywalnej przyszłości "pojawiły się próby utworzenia europejskich odpowiedników dzisiaj istniejących agencji ratingowych".

Premier zastrzegał jednak, że "nikt poważny nie obraża się na posłańców tylko dlatego, że przynoszą złe wiadomości". "Nikt z nas nie szuka nowych posłańców, których zadaniem miałoby być dostarczanie wyłącznie dobrych wiadomości" - deklarował.

Tusk przekonywał, że ważne jest, aby "wiadomości dotyczące sytuacji finansowej i gospodarczej nie tylko firm, ale i całych państw, były możliwie obiektywne".

"Obiektywnych informacji nie dostarczą instytucje politycznie zależne od władz państwowych, czy unijnych. Nie słyszałem, by ktokolwiek taki pomysł zgłaszał (...) Zwiększenie konkurencji być może wymusiłoby na dzisiaj istniejących podmiotach maksymalny obiektywizm działania, maksymalny profesjonalizm" - uważa premier.