Ekonomiści: Upadłość Grecji może mieć globalne skutki
Ewentualna upadłość Grecji byłaby co prawda kolejnym bankructwem państwa w historii, ale po raz pierwszy mogłoby to mieć skutki globalne, nieporównywalnie większe, niż np. bankructwo Argentyny w 2001 r. - uważają ekonomiści.
- Złoty się umacnia. Inwestorzy znów wierzą Grecji
- Potężny kraj Unii nie pomoże Grecji. "To byłoby niewłaściwe"
- Polska uratuje Grecję? Prawica chce powstrzymać Tuska
- Merkel obiecuje: Nie chcemy projektów przeciwko partnerowi w Polsce
- Rządowe zamieszanie w Grecji uderzy w Polaków
- Nocne emocje greckiego bankruta. Europa trzymała kciuki
- Czarna wizja Rostowskiego: To będzie katastrofa dla UE
- Niemcy ułatwią cudzoziemcom podejmowanie pracy. Ale nie wszystkim
- Nasi sąsiedzi coraz mniej ufają euro
- Uczą zarządzania, a mają gigantyczny deficyt
- Podatek od chipsów i napojów sposobem na bankrutujący budżet
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prof. Leokadia Oręziak z Katedry Finansów Międzynarodowych SGH powiedziała PAP, że ewentualne przyznanie pomocy Grecji stwarza nadzieję, iż jej sytuacja się poprawi, jednak gwarancji, że tak będzie, nie ma.
"Dług do obsługi jest bardzo duży. Jeżeli pomoc się zakończy, a Grecja nie odzyska samodzielności w pożyczaniu pieniędzy, wrócimy do punktu wyjścia. Co prawda spłaceni zostaną prywatni inwestorzy, ale wierzycielami zostaną państwa. Wtedy straty będą większe niż dziś, bo dojdzie do nich jeszcze udzielona pomoc" - powiedziała profesor.
Jej zdaniem nieudzielenie Grecji pomocy będzie oznaczać jej faktyczną niewypłacalność. Dodała, że mimo iż w historii mieliśmy do czynienia z upadłościami państw, bankructwo Grecji byłoby pierwszym, które dotyka kraj wysokouprzemysłowiony, członka unii walutowej. Dlatego nie można porównywać ewentualnej upadłości Grecji do bankructwa Argentyny w 2001 r., które nie miało konsekwencji globalnych.
"Sprawa budzi takie emocje, ponieważ oznaczałoby to zagrożenie nie tylko dla niemieckich i francuskich instytucji finansowych, ale dla całego projektu euro, integracji europejskiej, państw sąsiednich" - powiedziała.
Oręziak wyjaśnia, że upadłość państwa różni się od bankructwa firmy. Przedsiębiorstwa przestają istnieć, ich aktywa są spieniężane i wierzyciele są częściowo spłacani. Tymczasem państwa działają dalej.
"Bankructwa państw oznaczają wielką utratę dobrobytu społecznego, aktywów ulokowanych w bankrutujących bankach, podwyżki podatków, trudności w finansowaniu gospodarki itp. Zanim się odbuduje wiarygodność, trzeba długo czekać" - tłumaczy profesor.
Zdaniem głównego ekonomisty PricewaterhouseCoopers prof. Witolda Orłowskiego bankructwo kraju to po prostu niezdolność do wykupienia na czas za uzgodnioną cenę obligacji i utrata płynności. Wskazał, że np. Polska była niewypłacalna od 1981 r. do lat 90. ubiegłego wieku, kiedy nie regulowała swoich zobowiązań.
Źródło: PAP














































~aaa2012-05-16 13:27
przeciesz to sztuczne długi tylko w wersji cyfrowej hiperinflacja je spłaci wystarczy by każdy wypłacił swoje pieniądze z banku...
~gigi2011-06-22 00:54
Niech pani profesor nie opowiada dyrdymal. Grecja powinna jak najszybicej oglosil niwyplacalnosc i wrocic do drachmy, zamiast sie dalej zadluzac i pograzac inne kraje UE. A poza tym oczywiscie musi dokonac reform. Chociazby opodatkowac wreszcie bogatych obywateli i faktycznie sciagac z nich podatki, zaprzestac wyplacania emerytur dawno zmarlym obywatelom oraz np. rent starym pannom, ktore dlatego rzekomo nie mogly znalezc meza, bo ich tatusiowie byli wojskowymi. A Francja i Niemcy niech zrezygnuja dobrowolnie ze sprzedazy broni do Grecji, to Grecji nie beda potrzebne kredyty
~laganisomus2011-06-21 19:30
Mam dosc tych nowych "prorokow" , kiedys takimi byli Standard&Poor's ,
Moody's czy Ernst&Young , dopoki SEC nie postraszylo ich . Byli tez takimi "prorokami" , "autorytety" z dziedziny ekonomi i gospodarki .
Chodzi tylko o jedno , zeby , co juz Sarkozy zainicjowal , wymiana gospodrcza ,
technologiczna i militarna "wrocila na swoje dawne miejsce" tzn. do Panstw
Basenu Srodziemnomorskiego , pod jedynym przywodctwem cesarstwa
rzymsko-katolickiego .
Czy nikomu do glowy nie wpadlo , ze to wlasnie te kraje , sa na skraju bankructwa i ze po drugiej stronie tego morza zaczely sie protesty ?
USA juz za kilka lat , moze nawet miesiecy, przestanie sie liczyc
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!