Komisja Europejska zamierza zmierzyć się z jednym z największych ekologicznych wyzwań współczesności: jednorazowymi, cienkimi plastikowymi torebkami, które za darmo są oferowane przez sklepy oraz supermarkety. – Pół wieku temu potrafiliśmy się bez nich obejść, teraz używamy ich przez kilka chwil i wyrzucamy, zaśmiecając naszą planetę na setki lat – powiedział unijny komisarz ds. środowiska naturalnego Janez Potocnik ec.europa.eu/environment. Na jego wniosek Komisja Europejska rozpoczęła publiczne konsultacje w sprawie przyszłości plastikowych torebek, które mają potrwać do końca sierpnia. Propozycje są dwie: ich całkowite zakazanie na terenie Unii Europejskiej lub obłożenie wysokimi podatkami, by nie były więcej rozdawane w sklepach darmo.

Europa staje się powoli plastikowym śmietnikiem: przeciętny mieszkaniec zużywa rocznie ok. 500 torebek. Wraz z innymi plastikowymi odpadami Stary Kontynent produkuje rocznie aż 3,4 mln ton tych śmieci. Część z odpadów ląduje w Morzu Śródziemnym, tworząc płytko pod jego powierzchnią gęstą masą, w której giną zwierzęta. Na razie różne europejskie kraje samodzielnie próbują walczyć z problemem cienkich plastikowych torebek. Na przykład Irlandia zmusiła sklepy do zaprzestania ich rozdawania: jedna kosztuje 22 eurocenty. Gdy tylko nowe prawo weszło w życie, zużycie plastikowych torebek spadło aż o 94 proc.