Groźny wirus dziesiątkuje francuskie fermy ostryg, windując ceny w hurcie o ponad 20 proc.Od 2008 roku herpowirus OsHV-1 zabił 60 proc. młodych osobników. Tylko w ubiegłym roku doprowadziło to do 38-proc. spadku produkcji, do 80 tys. ton. Tymczasem Francuzi konsumują rocznie 108 tys. ton tych mięczaków, a cały przemysł jest wart 400 mln euro. Eksperci przewidują, że w ciągu dwóch najbliższych lat spadki produkcji sięgną nawet 60 proc.

Ratunkiem miało być sprowadzenie młodych ostryg z Japonii, które wykazują większą odporność na wirusa. Problem w tym, że w Kraju Kwitnącej Wiśni 80 proc. ostryg pochodzi z hodowli w prefekturze Miyagi. Większość ferm została jednak zniszczona przez marcowe trzęsienie ziemi i tsunami. W ten sposób katastrofa naturalna na końcu świata udaremniła plany smakoszy z brasseries Paryża czy Marsylii.