Firmy szyjące mundury nabite w bawełnę
Cena surowca na światowych rynkach skoczyła z 1,8 do 4,5 tysiąca dolarów za tonę.
- Policyjny bus woził narty za komendantem? "To nieprawda"
- Średni wiek emeryta: 41 lat. Gdzie? W Polsce!
- Tak się modernizuje policja. "Głupota lub korupcja"
- Jak zmniejszyć przestępczość? MSWiA: Zlikwidować komisariaty
- Ekspansja polskich ciuchów. Kupisz je nawet w Kuwejcie
- Przetarg na policyjne furgony. Zwycięzca może być tylko jeden
- Milionowe straty na mundurach. Służby prześwietlają przetargi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na publicznym przetargu można dużo zarobić, ale jeszcze więcej stracić. Firmy odzieżowe, które w ubiegłym roku wygrały przetargi na uszycie nowych mundurów dla polskich policjantów, strażaków, żołnierzy, a także strojów dla lekarzy i pielęgniarek, mają poważny problem z realizacją kontraktów.
Bez owijania w bawełnę
W kłopotach pogrążają je dramatycznie rosnące ceny bawełny na światowych rynkach. Przedsiębiorcy apelują do ministra spraw wewnętrznych, finansów, gospodarki oraz do samych parlamentarzystów, aby w drodze wyjątku pozwolili im na renegocjację kontraktów. Ale polskie prawo o zamówieniach publicznych nie przewiduje takiej możliwości. – W marcu ubiegłego roku średnia cena bawełny na światowych rynkach wynosiła około 1,8 tys. dol. za tonę. Miesiąc temu było to już nawet 5,5 tys. dolarów. Dziś nieznacznie spadła – do 4,5 tys. dol. – tłumaczy Katarzyna Święcicka z Izby Producentów Bawełny. Innymi słowy w czasach, gdy firmy wygrywały przetargi, surowiec był przynajmniej dwukrotnie tańszy niż dzisiaj, kiedy muszą je realizować.
– Przedsiębiorcy kalkulowali wtedy swoje ceny, biorąc pod uwagę średni koszt bawełny z ostatnich lat. Nikt nie mógł przewidzieć takiego nagłego, spekulacyjnego wzrostu cen – dodaje Święcicka.
W całym ubiegłym roku sama Komenda Główna Policji zorganizowała aż 23 przetargi na elementy umundurowania (cztery zostały unieważnione). Uczestniczące w nich firmy musiały wziąć udział w dogrywce elektronicznej. To specjalna licytacja w dół, w ramach której wybiera się najbardziej atrakcyjną ofertę. – Chodziło nam o wywołanie jak największej konkurencji, aby każdy kupowany przez nas element munduru był tani i dobrej jakości – tłumaczy zastępca komendanta głównego Andrzej Trela.















































~któś2011-05-09 13:29
Istotą wolnego rynku jest ryzyko, jego kalkulacja, analiza.
Nie dośc, że wygrali bo mieli znajomości w KGP, MON i innych państwowych firmach, to teraz szukają pomocy w państwie.
Wstyd panowie "pseudokapitaliści".
~Przecież ceny sa zawyżone2011-05-09 08:40
Zwykła Kurtka kosztuje wiecej od tej w sklepie dla polarników gdzie sprzedają kurki w których mozna iśc na Mount Everest
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!