Dziennik.plNews

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

"Gazociąg Północny zagrożeniem dla Europy"

2011-02-22 | Ostatnia aktualizacja: 12:21 | Komentarze: 43 | skomentuj
"Gazociąg Północny zagrożeniem dla Europy"

"Gazociąg Północny zagrożeniem dla Europy" Fot. Alexei Druzhinin / AP

Rosyjska rura na dnie Bałtyku zagraża całej Europie - twierdzi filozof i eurodeputowany, profesor Ryszard Legutko. Frakcja, do której należą europosłowie PiS zwołała dziś bowiem specjalną debatę, która ma pokazać zagrożenia związane z gazociągiem północnym.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zagrożenia wynikające z budowy Nord Streamu z Rosji do Niemiec pod dnie Bałtyku dotyczą nie tylko Pomorza Zachodniego, ale całej Polski, a także Europy - uważa przewodniczący polskiej delegacji w Grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Ryszard Legutko.

We wtorek w Szczecinie rozpoczęła się konferencja zorganizowana przez Grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów poświęcona zagrożeniom związanym z budową gazociągu Nord Stream. Uczestniczą w niej m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, przedstawiciele prezydencji węgierskiej w UE i Nord Stream. Strona polska obawia się, że gazociąg Nord Stream na dnie Bałtyku może zablokować w przyszłości dostęp do polskich portów większym statkom. Budowie niechętni są też rybacy.

"Kwestia gazociągu Nord Stream to problem, który bulwersuje nie tylko polską, ale i europejską opinię publiczną. W tej sprawie doszło do niepokojącego zjawiska przemieszania polityki i gospodarki" - powiedział eurodeputowany prof. Ryszard Legutko.

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek powiedział, że port Szczecin-Świnoujście jako jeden organizm gospodarczy musi myśleć o swojej przyszłości nie w perspektywie 5-10 lat, ale lat 30. Jak dodał przyszłością dla portu jest przyjmowanie także większych statków i nie wolno tego ograniczać. Jego zdaniem rozwój portów to także rozwój gospodarczy Pomorza Zachodniego, który w czasach otwartej Europy może być także dobry dla mieszkańców niemieckich, przygranicznych terenów.

Z kolei prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz powiedział, że należy dążyć do tego, by uzyskać od inwestora gazociągu zapewnienie, iż wszystkie statki, które mogą wpłynąć na Bałtyk, będą mogły także swobodnie zawijać do portu w Świnoujściu.

szt/ epr/ jzi/ pad/ jbr/

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 43
  • ~olmaria72011-03-17 13:15

    co z tego, że intarnauci wściekają sie na taka spolegliwą politykę Polski wobec Niemiec, dumni jesteśmy, jak p.Merkel uśmiecha się i klepie rządzących po plecach, ach, ach, w jakiej to jesteśmy przyjaźni i zrozumienia politycznego, co dla Polski jest dobre. Czy nie umiemy uderzyc pięścią i żądać ?? Tylko oni mogą skarżyć nas o ich wysiedlenia, a jak nas ciemiężyciele niemieccy wysiedlali " zei minuten raaaaaaaaus" - tak było - to my mamy wodę w ustach i nie zaskarżamy ich.

  • ~wwitek2011-02-24 09:42

    Nie bardzo rozumiem tych naszych SPECOW OD WSZYSTKIEGO,mnie sie wydaje ze wszstko mozna wynegocjowac,DYPLOMATOW NIE MAMY OSTATNICH A POLITYKA NIE BO NIE <tak zachowuje sie czesc ROZGARNIETYCH jak widac nie jest najlepszym wyjsciem<NIE DAJE OWOCOW>.DAWNO BYM ZROBIL PARU IMPICZMIENT ZA WROGA DZIALALNOSC PRZECIWKO NASZEMU PANSTWU.NIE W KONCU ZA TE ROZNE POMYSLY POLITYCZNE ZACZNA PLACIC Z WLASNEJ KIESZENI a nie RODAKOW .UCZMY SIE MADRZEC PREZYDENCIE SWINOUJSCIA

  • ~Obywatel2011-02-22 17:45

    Juz ruskie golwy za przyzwolenie Tuska i Komorowskiego zalatwia Polske i Polakow na AMEN.
    Dziwie sie ze ludzie nie protestuja !

  • ~uważny2011-02-22 16:08

    Chciało by się podyskutować ale widzę tu samych idiotów.
    Przykład , proszę bardzo.
    Polska zrezygnowała z rurociagu z Norwegii.
    @no prawda.
    Norwegia postawiła warunek , znajdzcie chętnych do poboru bo tylko dla Polski nam się nie opłaca.
    Głupich brakło.

  • ~xyz2011-02-22 15:45

    re PROOF A gdzie Legutko mial studiowac w tamtym czasie jak nie w Polsce?.Wtedy studia w krajach zachodnich i USA dostepne bylo dla innej nacji. Spojrz na Boniego - kim on jest i czy ma odpowiednie wyksztalcenie, by piastowac takie stanowisko?.Przez lata donosil na kolegow i to nie przeszkadza premierowi. Zobacz gdzie pracuje jego zona i co pisze o Polakach. Przemysl i dopiero wtedy czyn zarzuty innym.

  • ~patryjota2011-02-22 15:15

    Słabość państwa polskiego, ujawniona w katastrofie smoleńskiej, zachęciła Niemców do otwarcia nowego rozdziału w naszych wzajemnych stosunkach. Niedawna uchwała Bundestagu wezwała do ustanowienia dnia pamięci o niemieckich ofiarach wypędzeń oraz do - jak się wyrażono - "doprowadzenia do końca procesu pojednania" (niem. "Aussöhnung vollenden"). Opiniotwórczy "Der Spiegel" wyjaśnił, na czym owo ostateczne pogodzenie katów z ofiarami drugiej wojny światowej miałoby polegać: na postawieniu m.in. Polski w stan oskarżenia za wypędzenie Niemców z ich siedzib i na wyegzekwowaniu na międzynarodowej konferencji zadośćuczynienia za ich cierpienia. "Spiegel", jak to ujął jeden z niemieckich obserwatorów, spopularyzował w ten sposób, w wyostrzonej jedynie formie, cele współczesnej niemieckiej polityki zagranicznej [2].

    "Spiegel" powołuje się na przykład haskiego trybunału ds. zbrodni w byłej Jugosławii, który w imieniu społeczności międzynarodowej oskarża i sądzi m.in. za czystki etniczne i przymusowe wysiedlenia. Urzęduje też w Hadze Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, główny organ sądowy ONZ. "Dlaczego, do diabła, wciąż jeszcze nikt nie oskarża tam odpowiedzialnych za zbrodnie powojennych wypędzeń?" - pyta z emfazą niemiecki tygodnik, argumentując, że wypędzenie Niemców z dzisiejszej Polski wg współczesnych norm prawnych jest przecież zbrodnią przeciwko ludzkości, taką samą jak zbrodnie w byłej Jugosławii, sądzone w Hadze [3].

    Powie może ktoś, że powojenne przesiedlenia są zbyt odległe w czasie, by do nich wracać, a prawo międzynarodowe nie może działać wstecz? Otóż nic bardziej błędnego. W Norymberdze tuż po wojnie, aby sprawiedliwość nie skapitulowała przed zbrodnią, uznano za konieczne sądzić za czyny, z których większość w chwili ich popełnienia nie była karalna (dla przykładu, szefa MSZ III Rzeszy sądzono m.in. za deportacje europejskich Żydów).

    "Spiegel" powołuje się też na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, wielokrotnie już odrzucającego skargi obywateli Europy Wschodniej na sądzenie ich za zbrodnie przeciwko ludzkości z naruszeniem zasady "Nulla poena sine lege" ("nie ma kary bez ustawy"), a mianowicie z ustaw uchwalonych dopiero po upadku systemu sowieckiego. Warte szczególnej uwagi, zdaniem "Spiegla", jest orzeczenie Trybunału oddalającego skargę dwóch obywateli Estonii, osądzonych w tym kraju na podstawie ustawy z 1994 roku za współudział w sowieckich deportacjach do łagrów w roku 1949. Da się ono sprowadzić do stwierdzenia, że w przypadku zbrodni przeciwko ludzkości zasada niedziałania prawa wstecz nie obowiązuje.

    Wyciągając wnioski z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, "Spiegel" proponuje pójść w ślady Estonii, na skalę jednak nieporównanie większą. Norymberga-bis dla osądzenia zbrodni wypędzeń? Międzynarodowy trybunał dla zadośćuczynienia niemieckim ofiarom wypędzeń, już w roku 2011? A czemużby nie? Sądząc po wyrokach zapadłych w Strasburgu, na poparcie europejskich strażników praw człowieka Niemcy w swych roszczeniach wobec Polski z pewnością mogą liczyć.

    Czym miałyby być wynagrodzone cierpienia Niemców? "Spiegel" podsuwa rozwiązanie: dorobek wielu pokoleń, który znajduje się na ziemiach odebranych Niemcom, nie jest własnością jedynie tych, którzy tam dziś żyją, ale również milionów tych Niemców i ich potomków, którzy zostali z nich wygnani [4]. Owijając rzecz w bawełnę, tygodnik odważa się mówić jedynie o "dorobku kulturalnym" niemczyzny na Wschodzie, jednak wymowa wypowiedzi zebranych w specjalnym numerze "Spiegla" nie pozostawiają wątpliwości, że roszczenia wobec Polski dotyczą nie tylko skarbów niemieckiej kultury.

    Na naszych oczach, pod hasłami wyrównania krzywd historycznych, są bezmyślnie (chciałbym wierzyć) niszczone kruche więzy, które dzięki wysiłkowi wielu mądrych ludzi, Polaków i Niemców, zaczęły nas ze sobą powoli łączyć w imię dobrego sąsiedztwa, wspólnej przyszłości i wiary w człowieka. Więzy delikatne, zbudowane z współczucia, życzliwości, gestów pojednania i wysiłków zrozumienia drugiej strony - krucha konstrukcja nad otchłanią potwornych zbrodni, nad morzem przelanej krwi niewinnych, wołającej o pomstę; czy mamy jej usłuchać?

    Niemcy apelują o wyrównanie historycznych krzywd, ale czy dadzą się one kiedykolwiek wyrównać? Moje miasto, starte z powierzchni ziemi, straciło podczas wojny więcej mieszkańców niż Hiroszima, Drezno, Hamburg, Berlin, Kolonia i Nagasaki razem wzięte. Co piąty mieszkaniec mojego kraju stracił podczas wojny życie, a pozostali wyszli z niej okaleczeni. Na pół wieku straciliśmy niezależność, zmuszeni do służenia innym. I wy się z nami, Niemcy, pielęgnujący swoje własne krywdy spadkobiercy marzeń o niemieckim wschodzie Europy, naprawdę chcecie od nowa policzyć za doznane krzywdy? Czy nie widzicie, że pukacie do wrót piekieł, po raz kolejny w historii?

    Droga, którą wskazuje "Spiegel" i niedawna uchwała niemieckiego parlamentu, nie prowadzi do pojednania i pokoju w Europie, wręcz przeciwnie. Ile razy trzeba przypominać, że pod złudnym hasłem sprawiedliwości dziejowej i wyrównania niemieckich krzywd historycznych rozpętano najstraszliwszą z dotychczasowych wojen, której ofiarą padli w końcu również Niemcy, wcześniej dopuszczając się niewyobrażalnych zbrodni na innych? Czy historia musi się powtórzyć, by jej nauka dotarła wreszcie do teutońskich, zakutych jak widać, łbów.

  • ~ZWIASTUN2011-02-22 14:59

    re-Edek
    pytasz czy Polska rzadza Polacy,otoz to sa ludzie ktorzy-dekretem z 1945r uzyskali
    pozwolenie na zmiane nazwisk,tak wiec wszystkie resorty polskie poczawszy od
    PZPR, UB, Sadownictwo, Szkolnictwo nawet niektorzy Biskupi i t.d. plus polska armia
    -Edek ty nie spales z nieba??

  • ~Waldemar M.2011-02-22 14:58

    Ulrich Lissek, dyrektor konsorcjum Nord Stream ds. komunikacji, potwierdził, że na spotkaniu 10 stycznia doszło do porozumienia w kwestii powołania grupy roboczej. Jej zadaniem jest przygotowanie ram do ewentualnego głębszego położenia rur gazociągu na dnie Bałtyku w miejscu, w którym krzyżuje się on z drogami podejściowymi do polskich portów.
    - O pogłębieniu zaczniemy rozmawiać dopiero wtedy, gdy polska strona przedstawi konkretne plany zagospodarowania tego terenu, czyli m.in. pogłębienia nadbrzeży i północnego podejścia do portów Szczecin i Świnoujście - zaznaczył w rozmowie z nami dyrektor konsorcjum Nord Stream. - Podczas spotkania ustaliliśmy dwa punkty, z którymi obydwie strony się zgadzają. Jeden to kwestia tego, że dzisiaj nasz leżący na dnie gazociąg w żaden sposób nie przeszkadza pracy polskich portów, a drugi punkt to gotowość do ewentualnych rozmów o możliwości takiego przesunięcia rur w głąb, aby mogły przepływać nad nimi statki o zanurzeniu do 15 metrów - powiedział Lissek, ale zaraz zaznaczył, że to ewentualnie może nastąpić dopiero po przedłożeniu przez Polskę konkretnych planów rozbudowy portów.
    - To muszą być naprawdę konkretne plany: z kosztorysami, harmonogramem prac, pozwoleniami budowlanymi i tak dalej, a nie jakieś tam plany ogólnego strategicznego rozwoju - powiedział nam Ulrich Lissek i dodał, że muszą to być takie same pozwolenia administracyjne, jakie obowiązują przy niemieckich budowach tego typu, które w konsekwencji zostałyby pozytywnie rozpatrzone w Niemczech. Jak twierdzi przedstawiciel Nord Stream, na razie mówimy tylko o rozmowach, a nie o konkretnych rozwiązaniach z kilku powodów. - Po pierwsze, nie wiemy, jakie technologie będą obowiązywać za pięć lub dziesięć lat, a po drugie, kiedy będą gotowe takie plany - stwierdził Lissek.
    Rzeczywistość wygląda następująco: Nord Stream godzi się rozmawiać, ale chce dokładnie poznać polskie plany, które zamierza cenzurować. Polski rząd zapewne już teraz ogłosi następny sukces, a prawda jest taka, że jedna rura gazociągu w miejscu, w którym krzyżuje się on z drogami podejściowymi do polskich portów, już leży na głębokości około 17-17,5 metra, co pozwala na przejście statków o zanurzeniu do 13,5 metra, a - co potwierdził nam także dyrektor konsorcjum Nord Stream - druga rura gazociągu zostanie położona w tym samym miejscu jeszcze w tym roku. Lissek przyznał w rozmowie z nami, że nie rozmawiano o żadnych technicznych sprawach związanych z pracami dotyczącymi ewentualnego przesunięcia rur, ponieważ teraz nie mamy pojęcia, z jakich technologii możemy w przyszłości skorzystać. Poza tym Lissek zaznaczył, że nawet drobne przesunięcie rur jest obwarowane wieloma administracyjnymi posunięciami i będzie bardzo trudne.
    Potwierdziliśmy w Federalnym Urzędzie Żeglugi i Hydrografii (BSH) w Hamburgu, że jakiekolwiek nowe próby przesunięcia przez Nord Stream gazociągu wiążą się z ponownym złożeniem wszystkich wniosków od początku o wydanie pozwolenia na taką budowę. Urzędnicy hamburscy mniej lub bardziej oficjalnie przyznają, że wydanie nowej zgody jest bardzo mało prawdopodobne. Nikt o zdrowych zmysłach raczej nie ma złudzeń, że niemiecka strona poważnie myśli o przesunięciu gazociągu... który kilka miesięcy temu dopiero położyła i który za kilka miesięcy znów ułoży w tym samym miejscu.
    Gazociąg Północny mają tworzyć dwie nitki położone na dnie Bałtyku o długości 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. gazu rocznie. Rury mają się zaczynać w okolicy rosyjskiego Wyborga, a kończyć w pobliżu niemieckiego Greiswaldu. Według planów pierwsza nitka powinna być oddana do eksploatacji w końcu 2011 roku, a druga w 2012 roku. Koszt projektu jest szacowany na prawie 7,5 mld euro. Akcjonariuszami budującego rurę konsorcjum Nord Stream są: rosyjski Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall (po 20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.).

  • ~znalezione w necie2011-02-22 14:37

    W styczniu 1990 r. grupa działaczy społeczno-politycznych z Górnego Śląska założyła organizację pod nazwą Ruch Autonomii Śląska, 27 czerwca 2001 r. zarejestrowaną jako stowarzyszenie z siedzibą w Rybniku. Ruch ten formalnie nawiązał do autonomii województwa śląskiego II Rzeczypospolitej, ale autonomię tę pojął bardziej radykalnie: ludność Śląska miałaby stanowić "naród śląski", a słowo "autonomia" rozumie się jako niemal całkowitą niezależność od państwa polskiego. Już w 2002 r. stowarzyszenie miało mieć na Górnym Śląsku poparcie 173 tys. mieszkańców. Dziś samo stowarzyszenie ma liczyć ponad 7 tys. członków.
    Ideologia RAŚ została mocno zainspirowana liberalną ideologią unijną, która zmierza ostatecznie do wielkiego osłabienia roli państw w znaczeniu klasycznym, w tym także do ich regionalizacji. W tym celu RAŚ przystąpił w 2004 r. do partii politycznej Wolny Sojusz Europejski, który gromadzi regionalistów, autonomistów i separatystów w całej Europie. W UE jest ponad 30 podobnych ruchów. Świadczą one dokładnie o utopijnym i anarchistycznym charakterze ideologii unijnej.
    RAŚ chce przekształcić całą Polskę w federację regionów, w tym celu w roku 2012 objąć swą działalnością cały kraj, zmienić Konstytucję w roku 2019 i w 2020 ustanowić autonomię Śląska, łącznie z Dolnym Śląskiem. W konsekwencji Polska ma być podzielona na 12 regionów autonomicznych, takich jak: Śląsk, Wielkopolska, Małopolska, Podhale, Górale, Kaszubi, Pomorze, Warmia, Mazowsze, Świętokrzyskie, Lubelszczyzna i Podlasie. Śląsk ma mieć jednoizbowy Sejm Śląski ustawodawczy, regionalny rząd i samorząd, Skarb Śląski, szkolnictwo, policję, uniwersytety, politykę kulturalną, transport, turystykę, sport i inne. Większość środków budżetowych pozostawałaby na Śląsku, a tylko niewielka część byłaby przekazywana do budżetu krajowego. W gestii rządu centralnego Polski pozostawałyby tylko: polityka zagraniczna, wojsko i polityka monetarna (do czasu wejścia Polski do strefy euro).
    N.Dz.

  • ~Edek2011-02-22 14:33

    Czy Polska to rzadza POLACY?

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «