Rosja wybrała chiński sposób pozyskiwania nowych technologii. Zamiast tworzyć je samodzielnie, co jest długotrwałe i kosztowne, wchodzi w spółki ze światowymi koncernami. Awans Rosji do technologicznej pierwszej ligi to cel, jaki postawił sobie Dmitrij Miedwiediew. Do tej pory Kreml ograniczal się do deklaracji. Dwa deale z ostatnich dni z udziałem firm Rosnano i Rosnieft pokazują, jak Rosja wyobraża sobie modernizację.

Wczoraj Rosnano, rosyjski gigant zajmujący się nowymi technologiami, kupił za 150 mln dol. 25 proc. akcji symbolu brytyjskiego hi-tech, firmy Plastic Logic, z opcją późniejszego pozyskania pakietu kontrolnego. Wejście w Plastic Logic, to jedno z najbardziej nowatorskich przedsięwzięć w Rosji ostatnich lat. Powodzenia projektu brytyjsko-rosyjskiego oznacza możliwośc sprzedaży plastikowych czipów za 1 mld dol. rocznie już w 2016 roku.

Kolejne porozumienie to deal między Rosnieft a BP. W sobotę przedstawiciele Rosnieftu i brytyjskiego koncernu podpisali porozumienie o wymianie aktywów o łącznej wartości 20 mld funtów (po 10 mld funtów, czyli 46 mld zł od każdej ze stron). Dzięki temu Rosjanie uzyskają 5 proc. udziałów w BP. Druga strona będzie dysponować 9,5 proc. akcji Rosnieftu, ale i prawem do wspólnej eksploatacji zasobów ropy na Morzu Karskim w rosyjskiej Arktyce.

Dla Moskwy to korzystna transakcja. Rosnieft zyskuje szanse na uczestnictwo w międzynarodowych projektach BP. Ponadto część kosztów drążeń na trzech polach wostoczno-prinowoziemielskich o łącznej powierzchni 125 tys. kmkw. pokryją Brytyjczycy, którzy w dodatku dysponują znacznie większym doświadczeniem w pracy na szelfie. Zdaniem premiera Władimira Putina tylko te trzy pola kryją w sobie 5 mld ton ropy i 10 bln m sześc. gazu. Wydobycie na Morzu Karskim ma ruszyć w 2016 r. O ile oczywiście BP znajdzie na to środki, co po ubiegłorocznej katastrofie w Zatoce Meksykańskiej, która kosztowała koncern 21 mld dol., wcale nie jest pewne.

Poza uzyskaniem dostępu do bogactw arktycznej Rosji BP zwiększa bezpieczeństwo swoich interesów w Rosji. Bo dywersyfikuje własny biznes. Jak wynika z opublikowanych przez WikiLeaks depesz, brytyjski koncern obawia się, że Kreml zdecyduje się przejąć aktywa rosyjsko-brytyjskiego konsorcjum TNK-BP. Sojusz z państwowym Rosnieftem może pohamować te apetyty, a z drugiej strony zabezpiecza samą obecność BP nad Wołgą.

Obie transakcje potwierdzają, że wątpliwości natury politycznej to ostatni czynnik wpływający na biznesowe decyzje zachodnich rządów. BP podpisał kontrakt z Rosnieftem zaledwie dwa tygodnie po powtórnym skazaniu byłego szefa Jukosu Michaiła Chodorkowskiego. Tymczasem to właśnie Rosnieft, którego patronem jest wszechwładny wicepremier Igor Sieczin, najbardziej skorzystał na rozbiciu Jukosu przez rosyjskie władze. Z kolei jedynym konkurentem Rosnano w wyścigu o akcje Plastic Logic byli Chińczycy. Brytyjscy laburzyści wyrazili swoje zaniepokojenie obiema transakcjami.