Rostowski ostrzega: Unijny kryzys zagraża Polsce
Rządowi udało się uratować kraj przed kryzysem - mówił w senacie minister finansów. Jacek Rostowski ostrzega jednak, że to jeszcze nie koniec zagrożeń. Polska jeszcze nie odczuła potężnego kryzysu, który zagraża Unii Europejskiej
- Koniec podatkowego raju na Cyprze. Rostowski wyciąga długą rękę
- Rostowski: Gdyby nie powódź, deficyt byłby mniejszy
- Ekonomista: Rostowski celowo zaniżał skalę problemów
- Starcie w rządzie. Pawlak nie chce nowego podatku
- Graś obiecuje: Rząd nie zlikwiduje ulgi zdrowotnej
- Będziemy dziedziczyć składki z OFE? Boni porozmawia z Rostowskim
- SLD pisze do prezydenta. Chce spotkania
- Konflikt w rządzie o OFE? Graś ujawnia prawdę
- Rząd pozwala OFE grać więcej na giełdzie
- Senat zmienia budżet
- Minister będzie walczyć o podatki uciekające z kraju
- Rząd sprzedaje resztę polskiego banku
- Rostowski obiecuje: Odpowiemy Unii
- Kryzys? Partie i tak wydawały miliony
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polska gospodarka i polskie finanse publiczne są na dobrej drodze (), jeśli chodzi o skutki wewnętrzne wzrostu gospodarczego i ustabilizowanie finansów publicznych" - powiedział we wtorek minister finansów. Ostrzegł jednak przed skutkami kryzysu, które mogą przyjść z zewnątrz. "Jak dotąd nie było aż tak dużego zagrożenia turbulencjami, które mogą przyjść z zewnątrz, zwłaszcza z Europy Zachodniej" - powiedział.
Rostowski poinformował, że po trzech budżetach kryzysowych, budżet na 2011 r. jest pierwszym z trzech, które będą konsolidować finanse publiczne. Zaznaczył, że kryzysowe budżety zawierały rosnące deficyty.
"Taka ewolucja była słuszna i naturalna, bo światowy kryzys gospodarczy () zmniejszył dochody zwłaszcza podatkowe, a zwiększył niektóre wydatki" - powiedział Rostowski. Wskazał na przykład dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, którego dochody spadły na skutek mniejszych od przewidywanych składek.
Minister poinformował, że w 2011 r. deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł, i będzie o co najmniej 12 mld zł mniejszy od przewidzianego w budżecie na 2010 r. Dodał, że działania podjęte w budżecie na 2011 r. oraz wcześniejsze, a także dodatkowe dochody z prywatyzacji i wzrost gospodarczy oraz reforma OFE powinny obniżyć deficyt sektora finansów publicznych łącznie o prawie jedną trzecią.
Zaznaczył, że deficyt sektora finansów publicznych w 2012 r. będzie co najmniej o połowę niższy niż w 2010 r., ale intencją rządu polskiego jest, aby w 2012 r. był poniżej trzech proc. PKB.
Źródło: PAP














































~thu2011-01-12 07:16
Trzeba błyskawicznie wystąpić z UE i będzie spokój!
~Wizja2011-01-12 05:41
Zielonej wyspie cokolwiek zagraża? Czy ten Rostowski Tuska nie słyszał? Nic nam nie zagraża.
~PiS zwyciezy!2011-01-12 03:26
ja chce z powrotem rzad Jarosława, niech stanie i naprawi gopsodarke! tylko socjlaistyczne panstwo pisu da nam wiecej niz zlodzieje z PO!
~Polak2011-01-12 03:04
No panowie,z PO toście nagospodarzyli, znowu bedziemy żebrakami Europy jak za komuny. A mialo byc tak cudownie.
~piko2011-01-12 03:01
Ot i mamy zieloną wyspę Platformy, ale nas nabrali.
~kasienka----asienka2011-01-11 23:23
Deficyt dawno przekroczyl prog konstytucyjny.
Wzywam Donalda Tuscka do NATYCHMIASToWEGO ustapienia z urzedu!
~PKP2011-01-11 23:02
Prosze o nazwisko nauczycielki która uczyła Rostowskiego matematyki
~polpl2011-01-11 22:43
a co to vinny-centa ręka w nocniku !!!
~Kazimierz2011-01-11 20:58
Dawno nie czytałem takich bzdur. Praktycznie tym wystąpieniem Vincent przygotował senat i opinię publiczną do załamania polskich finansów które nastąpi w perspektywie kilku miesięcy. Według dostępnych danych deficyt polskiego budżetu za 2010r to tylko 8,5%, problem tylko że to piąte miejsce po Grecji, Irlandi, Portugali i Hiszpani. Jesteśmy w dobrym Towarzystiw
~michał2011-01-11 20:42
Największym zagrożeniem dla Polski jest Tusk i jego banda - włączając w to oczywiście Rostowskiego.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!