Korporacje przejmą polskie stadiony
Jak będą nazywać się nowe stadiony na Euro 2012? Nie ma co liczyć, że będą one nosić miano wielkich Polaków. Samorządy mają inne pomysły - wolą prawa do nazw sprzedać za grube miliony.
- Śledczy dają spokój "orlikowi" w Pcimiu
- Wstyd na stadionach i w Internecie
- Stadion Narodowy pod wezwaniem Orlenu czy PKO?
- Polska ekstraklasa trafi do elity!
- Niemcy utknęli w rzece pełnej krokodyli. Na własne życzenie
- Jak odłożyć pieniądze? Oto lista najlepszych inwestycji
- Bill Gates obok Papieża, czyli kogo podziwia Ameryka
- Na Stadionie Narodowym zawisła wiecha
- Euro 2012 ma nowego sponsora
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z raportu KPMG wynika, że do 2012 roku w Polsce powstaną 72 duże obiekty sportowe – wszystkie na tyle atrakcyjne, że zapewne przyciągną sponsorów zainteresowanych prawami do ich nazw. Szacunkowa wartość tych praw to nawet 76 mln zł, jednak zdaniem specjalistów w rzeczywistości miasta mogą liczyć na wpływy rzędu 34 mln zł rocznie. 85 proc. tej kwoty ma przypadać na stadiony, a 15 proc. na hale widowiskowo-sportowe.
"Porównując sytuację w Polsce oraz w USA czy w Niemczech, widać, że nasz kraj ma ogromny potencjał rozwoju w dziedzinie sprzedaży praw do nazw obiektów sportowych. W amerykańskich ligach NBA i NHL oraz niemieckiej Bundeslidze zakontraktowano już około 80 proc. wartości całkowitej naming rights" - twierdzi Tomasz Wiśniewski z działu doradztwa finansowego KPMG.
Obecnie w Polsce tylko sześć obiektów sportowych ma swojego sponsora tytularnego. O potencjale rynku może świadczyć suma, jaką Polska Grupa Energetyczna płaci za prawo do nazwy gdańskiej Areny – ok. 7 mln zł rocznie. Z kolei niedawno pojawiła się informacja, że prawa do nazwy Stadionu Narodowego w Warszawie mogą zostać sprzedane za 10 mln zł rocznie. To tyle, ile według Narodowego Centrum Sportu mogą wynieść roczne koszty utrzymania obiektu, gdyby go zamknąć na kłódkę.
Na miliony od przyszłych sponsorów stadionu liczą również mniejsze ośrodki. W Białymstoku powstaje stadion na ponad 22 tys. miejsc. Zarządca obiektu, białostocki MOSiR, chce wynająć operatora, który w imieniu miasta sprzedawałby prawa marketingowe na stadionie sponsorom.
"Chcielibyśmy udostępnić operatorowi komplet praw, łącznie z prawami do nazwy stadionu. Operator by nimi obracał, szukał sponsorów i podpisywał z nimi umowy, a w zamian płaciłby nam roczny czynsz" -mówi „DGP” dyrektor MOSiR w Białymstoku Adam Popławski. Jak dodaje, wprawdzie same naming rights do budowanego stadionu nie będą warte tyle, ile w Gdańsku, ale liczy na niebagatelną kwotę.















































~OMEN2011-01-03 13:52
Taa...No proszę! Kor-PO-racja piłkarzy Donalda T. przejęła rząd , a PO-lski rząd nie chce być właścicielem stadionów? PO-lska to dziwny kraj...
~kaszanka-polska2011-01-03 10:20
dziwi mnie w ogóle jakim prawem miasta/samorządy mogą dysponować czymś co zostało zbudowana głównie nie za ich pieniądze tylko za pieniądze z budżetu państwa ... chory kraj ...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!