Telefon w siedzibie Kulczyk Holding zadzwonił w listopadzie, gdy w Ministerstwie Skarbu Państwa zapadały decyzje dotyczące prywatyzacji koncernu energetycznego Enea. – Kobieta przedstawiła się jako szefowa doradców Jerzego Buzka. Przekazała od niego osobistą wiadomość dla prezesa Kulczyka: jego interes z ministrem skarbu został już pomyślnie załatwiony. Czyli że to właśnie Kulczyk będzie mógł kupić tę firmę – relacjonuje nasz informator.

Rzekoma współpracownica byłego premiera nie ograniczyła się do przekazania dobrej nowiny. Poprosiła jednocześnie o przelanie dowolnych środków na konkretnie wskazany cel charytatywny.

Informacja o podejrzanym zachowaniu doradczyni szybko trafiła do Brukseli. Jerzy Buzek natychmiast poinformował o zdarzeniu wielkopolską prokuraturę. Ta do dzisiaj szuka odpowiedzi na pytanie, czy tajemnicza kobieta jest sprytną oszustką i liczyła na łatwe pieniądze, czy zagrała rolę w doskonale przygotowanej prowokacji np. przez obce służby lub bezwzględną konkurencję ze świata biznesu. – To było zbyt dobrze przygotowane, aby stali za tym oszuści. Celem tej prowokacji mógł być sam profesor Buzek, ale równie dobrze Jan Kulczyk i jego plany biznesowe – mówi jedna ze znających sprawę osób.

– Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył pełnomocnik byłego premiera Jerzego Buzka. Do tego śledztwa przydzielonych zostało dwóch prokuratorów. Prowadzą je w kierunku przestępstwa płatnej protekcji i powoływania się na wpływy w instytucjach publicznych – potwierdza rzecznik prokuratury okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.

Według naszych informacji w tym samym śledztwie prokuratorzy badają również wątki dotyczące bliskich współpracowników Jerzego Buzka. Ofiarą tajemniczej oszustki padła m.in. prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Teresa Kamińska, która w latach rządów AWS była prawą ręką premiera Buzka. – Prawdopodobnie ta sama kobieta obdzwaniała biznesmenów, którzy zamierzali rozpocząć działalność w strefie. Powołując się na prezes Kamińską, wskazywała im konto, na które należy przelać pieniądze za pomyślne załatwienie sprawy – mówi nasz rozmówca. W podobnym mechanizmie miało zostać wykorzystane nazwisko Janusza Steinhoffa, ministra gospodarki w rządzie premiera Buzka.

Ministerstwo Skarbu Państwa w połowie listopada oficjalnie poinformowało, że Kulczyk Holding traci wyłączność na negocjacje dotyczące prywatyzacji Enei. Nie udało nam się wczoraj uzyskać komentarza, czy wpływ na tę decyzję miała afera ze „współpracowniczką” profesora Buzka.

PRAWO

Do ośmiu lat więzienia za płatną protekcję

Według art. 230 kodeksu karnego zabronione jest powoływanie się na wpływy w instytucjach: państwowych, samorządowych, a także organizacjach międzynarodowych i krajowych – pod warunkiem że dysponują publicznymi środkami. Wystarczy, że osoba, która chce rozwiązać swój problem, nabierze przekonania o realności obietnicy. Najgłośniejszym przykładem tego przestępstwa była wizyta Lwa Rywina w spółce Agora. Niedawno aktem oskarżenia objęta została dziennikarka Dorota K., która miała powoływać się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości.