Poseł o planach poczty: Samobójstwo
TO samobójstwo pocztowego giganta - tak poseł PSL, Janusz Piechociński ocenia plany monopolisty. Firma chce bowiem zamknąć prawie 1,5 tysiąca placówek w małych miejscowościach.
- Poczta Polska monopolistą. Jeszcze przez trzy lata
- Telekomunikacja nie wypłaciła odszkodowania
- TP SA ma zapłacić gigantyczne odszkodowanie
- Fan sudoku na ratunek Poczcie Polskiej
- Poczta ściga Polaków. Za abonament
- Adres Radia Maryja na skrzynkach pocztowych
- Rewolucyjne zmiany na poczcie
- Poczta ukarana. Nie dostarcza listów na czas
- Pierwsza ofiara porządków w ministerstwie infrastruktury
- MON znów przeprasza za raport Macierewicza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Redukcja placówek pocztowych jest propozycją samobójczą dla Poczty Polskiej - uważa wiceszef sejmowej komisji infrastruktury, poseł PSL Janusz Piechociński.
Piechociński wyjaśnił na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że resort infrastruktury zatwierdził wprowadzenie możliwości redukcji liczby placówek aż o 1478, w zdecydowanej większości na wsi.
Jak mówił, z informacji, które docierają do niego z Poczty wynika, że w planach jest również likwidacja placówek otwartych w ostatnich 2-3 latach w obiektach, które zostały udostępnione przez samorządy. Według wtorkowej "Gazety Wyborczej" na takiej restrukturyzacji zależy kierownictwu Poczty Polskiej, które chce w ten sposób ciąć koszty.
"W mojej ocenie ta propozycja jest propozycją w sumie samobójczą, dlatego że nie zostaną zredukowane koszty na tyle, by Poczta wyszła na prostą i zdobyła środki na inwestycje i nadążanie za potrzebami rynku" - podkreślał Piechociński.
Jego zdaniem kierownictwo Poczty popełnia błąd systemowy, bo idąc tropem jego myślenia można by dojść do wniosku, że spółka ta miałaby najwyższą rentowność, gdyby miała placówki tylko w 16 największych miastach.
Źródło: PAP















































~obserwator2010-12-22 18:30
To co od kilku lat wyprawia Dyrekcja Poczty Polskiej jest nie do zaakceptowania. Likwidacja tylu placówek i sastąpienie ajencjami jest błędem ekonomicznym,gdyz Poczta jest dla społeczństwa a nie społeczeństwo dla Poczty. Po drugie to ta cała reorganizacja tej Firmy doprowadziło do bałaganu a nie oszczędnosci. Rozrost dyrekcji różnych działów poczty a tym samym rozrost stanowisk kierowniczych było błędem ekonomicznym ,gdyz ten podział jaki przedtem był miał sens i zdawał racje bytu. Każdy dyrektor na szczeblu wojewódzkim i pośrednim miał dobrą orientacje w potrzebach i problemach podległych im placówek..Obecne rozmnożenie tych dyrekcji było ekonomicznie nie uzasadnione,jeśli chodzi o koszty tych zmian. A załoga Poczty? Praca 8-godzin to obecnie fikcja przez wprowadzenie systemów komputerowych,które nie przyspieszają zbytnio wyjscie pracowników w rejony. A zarobki ? Pewnie w porównaniu do innych poczt UE Polska jest na szarym końcu ,bo przecież Brutto się nie liczy tylko netto dla każdego jest istotne.. Jednym słowem ,mam nadzieje ,że zmiana Prezesa poprawi sytuacje w tej firmie,gdyż doprowadzanie Jej do ew. sprzedaży byłoby zabójstwem Narodowego Przedsiębiorstwa. Należy się bardziej interesować ludżmi w Poczcie Polskiej pracujacymi a nie tylko planami i ich wykonaniem. Wszystko jest istotne ale człowiek Najważniejszy. O tym każdy na Górze powinien pamiętać.Bez człowieka ,żaden komputer nie będzie działał.
~Gabriel P.2010-11-04 00:17
Jak taka firma może znajdować się krytycznej sytuacji finansowej ?? Ta firma to samograj, tylko potrzeba ją właściwie prowadzić. Komuś zależy
na rozłożeniu tego giganta i Minister Skarbu powinien to dostrzegać.
To jest rezultat złego zarządzania firmą. Potrzebne są " cesarskie ciecia "
i firma musi wyjść na prostą.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!