Dziennik.plNews

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Pilna:Polska wygrywa ze Słowacją 1:0 do przerwy. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Uratuj paragon. W kuchni

2010-10-21 | Ostatnia aktualizacja: 09:53 | Komentarze: 1 | skomentuj
Uratuj paragon. W kuchni

Uratuj paragon. W kuchni Fot. Grzegorz Michałowski / Polska Agencja Prasowa

Oto największy koszmar polskich konsumentów - gwarancja. By producent naprawił nasze zakupy na swój koszt potrzebna jest jedna, drobna rzecz - paragon. Jednak zapisy na nim znikają po kilku miesiącach. Oto sprytny sposób na uratowanie dowodu zakupu.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Znika szybciej niż gwarancja. Blaknące paragony to udręka każdego, dla którego jest to jedyny dowód zakupu towaru - czasem wartego nawet kilka tysięcy złotych. Takiej gwarancji na swoje produkty udziela np. jedna z dużych firm sprzedających meble. Paragon to także najczęstszy dowód zakupu odzieży - pisze "Metro".

Niestety, dowód to bardzo nietrwały, o czym przekonał się czytelnik gazety, który próbował zareklamować kurtkę, w której po siedmiu miesiącach rozerwał się szew. Kurtka miała dwa lata gwarancji. "Ale gdy znalazłem w domu paragon, okazało się, że pozostała po nim tylko biała kartka. Nie miałem dowodu zakupu i musiałem iść do krawca. Zapłaciłem 35 zł" - irytuje się mężczyzna.

Czy sprzedawca powinien informować klienta o kłopotach z paragonem? Obowiązujące w Polsce przepisy w ogóle o tym nie mówią. A tymczasem tusz na paragonie, specjalny, termoczuły papier, bledną nawet już po kilku tygodniach. Aby tak się nie stało, należy go przechowywać w określonych warunkach, m.in. w lodówce.

"Najprostsza metoda to kserowanie paragonu albo żądanie od sprzedawcy pisemnego potwierdzenia zawarcia umowy" - mówi Dorota Ulikowska, prawnik, autorka książek dotyczących praw konsumentów. "Takie potwierdzenie sprzedaży przypomina zwykłą fakturę, ale równie dobrze może to być zwykłe oświadczenie od sprzedawcy z numerem towaru, jaki się kupiło, z datą i podpisem sprzedawcy" - dodaje.

Według prawniczki, nawet bez paragonu można w sklepie reklamować wadliwy towar. "W ustawie konsumenckiej nie określono precyzyjnie, co jest dowodem zakupu. To nie zawsze musi być paragon. Do reklamacji może wystarczyć np. świadek, z którym robiliśmy zakupy". O tym więcej w czwartkowym wydaniu "Metra".

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 1
  • ~wacek2010-10-21 18:03

    Znalezienie sposobu na uratowanie paragonu wcale nie załatwia sprawy, bo głównym problemem nie jest tu utrata paragonu, tylko to, że biznes jaja sobie robi z ludzi. Problemem jest brak szacunku ze strony biznesu, ale także władzy do (zwykłych) ludzi, wynikający z politycznej słabości tych że ludzi wobec biznesu. Politycznej słabości - trochę na własne życzenie, bo opartej o bierność i bydlęce przyzwolenie na brak szacunku, na powszechną dziś manipulację, na traktowanie ich jak barany; przyzwolenie na te i podobne numery. Ludzie sami się o to proszą, żeby ich wyprowadzać w pole.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «