Irlandia mistrzynią deficytu. 10 razy więcej niż pozwala UE

Irlandia mistrzynią deficytu. 10 razy więcej niż pozwala Unia Fot. PAUL MCERLANE / Polska Agencja Prasowa
Tegoroczny deficyt fiskalny Republiki Irlandii będzie najwyższy w eurostrefie i sięgnie 32 proc. PKB. Jest to ponad 10 razy więcej niż dopuszczają wytyczne dla państw członkowskich.
- Wielki bank pogrąża Irlandię
- Polacy w Irlandii zawyżyli poziom pracy
- Utrzymanie domu w Polsce droższe niż na Zachodzie
- Kryzys - miliony osób straciło pracę
- Polak znaleziony na ulicy w ciężkim stanie
- Analitycy: Rządowe prognozy się nie sprawdzą
- Wczoraj Grecja, dziś Irlandia?
- Bankrutuje kraj Unii. Sytuacja jest dramatyczna
- "WSJ": Opłakane skutki ratowania irlandzkich banków
- Kraj Unii w jeszcze większych tarapatach. Prawda poraża
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czwartek irlandzki bank centralny ogłosił informację o kolejnym zastrzyku gotówki dla znacjonalizowanego banku Anglo-Irish i dwóch innych instytucji. Ogólny rachunek za ratowanie sektora bankowego wzrósł przez to do 44 mld euro, z czego tzw. koszt fiskalny (suma, którą rząd będzie musiał pożyczyć) wyniesie ok. 34 mld euro.
Zbliży to poziom irlandzkiego długu publicznego do 100 proc. PKB. Rząd zapewnia jednak, iż upora się z tak dużym długiem, ponieważ rozłoży się on na 10 lat (tyle potrwa restrukturyzacja banku Anglo-Irish).
Minister finansów Brian Lenihan wyraził nadzieję, że pomoc dla Anglo-Irish "zakończy problemy irlandzkiego sektora bankowego". Ostrzegł jednocześnie, iż założenia budżetu na 2011 r. będą musiały ulec zmianie. Nieoficjalne doniesienia mówią o obcięciu wydatków na najbliższy rok o dalsze 3 mld euro.
Największą pozycją wydatków na rekapitalizację sektora bankowego jest znacjonalizowany bank Anglo-Irish, który nie może stanąć na nogi po krachu na rynku nieruchomości i recesji z lat 2008-09. Bank ten otrzyma 29,3 mld euro i dodatkowe 4,7 mld euro (łącznie 34 mld euro, 21 proc. PKB) na wypadek tzw. najgorszego scenariusza (cen nieruchomości pozostających na obecnym poziomie przez dalsze 10 lat, będących o 65 proc. poniżej cen sprzed krachu w 2008 r.).
Dotychczas Anglo-Irish uzyskał ok. 23 mld euro, ale jest nadal stratny. Na ratowanie go rząd Irlandii wydał więcej niż rząd Japonii na wsparcie całego sektora bankowego w 1997 r. i blisko dwa razy tyle, co Finowie z początkiem lat 90.
Źródło: PAP















































~XYZ2010-10-01 09:57
Mam nadzieje, że obietnica premiera Tuska sie nie spełni, jest duża szansa, bo jak na razie żadna się nie spełniła.
Mam nadzieje, że Polska mimo wszystko nie będzie drugą Irlandią!
~j512010-10-01 00:20
Strach POmyśleć, że będziemy 2-gą Irlandią... o ciągotach do Japonii-bis ekonomiści nawet się nie zająkną.
~robnad2010-09-30 23:49
to jak dojdzie nasz Mojżesz ze swoim deficytem to już przyjdzie im się zakopać.
~Grzybek Rydzyk2010-09-30 23:09
Czyzby kara boska za poparcie w ostatnim referendum Lisbony?
~kabarecik2010-09-30 23:05
Przywodcy z calego swiata sledza wypowiedzi Polskiego Premiera.
Ateisci pija a wierzacy sie modla.
Wszyscy oczekuja w napieciu proroczych slow: "Poska bedzie druga XYZ".
~frank2010-09-30 22:22
A u nas - zgodnie z obietnicą Premiera - niedługo będzie druga Irlandia. W każdym razie pod względem poziomu deficytu.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!