Mazowieccy urzędnicy robią dobrą minę do złej gry. Ukrywają bowiem przed mieszkańcami ostatnią decyzję sądu administracyjnego. Uchylił on bowiem decyzję środowiskową. Wszystko przez ekologów z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Zaskarżyli oni zgodę na budowę portu lotniczego - pisze "Gazeta Wyborcza".

Twierdzą bowiem, że samoloty zaszkodzą ptakom, które nad Narwią i Wisłą mają swe miejsca lęgowe. Tłumaczą też, że ptaki będą zagrożeniem dla samolotów. Bo wystarczy uderzenie w silnik, by maszyna się rozbiła, tak jak Airbus, który wodował na nowojorskiej rzece Hudson. 

Władze spółki budującej lotnisko twierdzą jednak, że obawy obrońców przyrody są bezpodstawne. Trasy samolotów są tak wytyczone, by nie szkodziły ptakom. Do tego na lotnisku będzie specjalny radar, który ma za zadanie ostrzec samoloty, przed nadlatującymi stadami.