Nakłady budżetowe na kolej to kropla w morzu potrzeb - alarmują kolejarze i eksperci. W projekcie budżetu na 2011 r. przewidziano 1 mld zł na utrzymanie infrastruktury kolejowej i ok. 905 mln zł na inwestycje na liniach i dworcach kolejowych.W budżecie na 2010 r. przewidziano na infrastrukturę kolejową ok. 2 mld 129 mln zł, w tym ok. 196,5 mln zł na współfinansowanie projektów z udziałem środków z Unii Europejskiej, ok. 1,08 mld zł na inwestycje w infrastrukturę kolejową, w tym na remonty dworców, a kolejne 850 mln zł na dofinansowanie wydatków zarządcy infrastruktury kolejowej, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe.

W projekcie budżetu na 2011 r. na inwestycje na liniach i dworcach kolejowych zaplanowano 905 mln zł. Rzecznik PKP SA Michał Wrzosek powiedział w środę PAP, że w przyszłym roku budżetowych pieniędzy na dworce będzie więcej niż w tym. Dodał, że pieniądze na dworce są rezerwowane w budżecie dopiero od niedawna. "Przez 20 lat w ogóle nie było pieniędzy na dworce. To bardzo dobrze, że teraz one są, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb" - powiedział rzecznik.

Dodał, że w tym roku państwo dołożyło do rewitalizacji dworców ok. 100 mln zł. Jak powiedział rzecznik, w przyszłym roku pieniędzy może być więcej. "Ale to jeszcze będzie zależało od projektów, jakie złożymy" - zastrzegł Wrzosek.

W Polsce jest obecnie ok. tysiąca czynnych dworców kolejowych. Rzecznik wyjaśnił, że aby wyremontować wszystkie, które tego potrzebują, potrzeba nakładów rzędu 300-400 mln zł. Wtedy remonty zajęłyby 10 lat.


"Jeżeli dworce byłyby remontowane tylko ze środków budżetowych, to cała operacja mogłaby potrwać nawet 40 lat. Ale inwestycje są współfinansowane także z programów unijnych, przez deweloperów i ze środków własnych PKP SA. Łącznie bez środków budżetowych jest to ok. 700-800 mln zł rocznie. Gdybyśmy utrzymali takie tempo, to w kilka lat wszystkie dworce byłyby wyremontowane" - powiedział Wrzosek. Wyjaśnił, że w przyszłym roku kolejarze planują rozpocząć remonty 40 dworców, a zakończyć modernizacje i przebudowy 30 obiektów.

Na utrzymanie sieci kolejowej rząd przeznaczył w projekcie budżetu 1 mld zł. W opinii eksperta Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adriana Furgalskiego, to wprawdzie więcej niż wydawano na ten cel do tej pory, ale zdecydowanie za mało, by powstrzymać postępującą degradację torów. "Wzrost jest, ale on nie nadąża za potrzebami. Żeby powstrzymać degradację linii kolejowych, trzeba by wydawać na ich utrzymanie ok. 6-8 mld zł rocznie" - powiedział Furgalski.

W Polsce obecnie jest czynnych ponad 19 tys. km linii kolejowych. Według wyliczeń kolejarzy, przy obecnych nakładach są oni w stanie utrzymać ok. 4,3 tys. km linii tak, żeby ich stan się nie pogarszał. Natomiast żeby przywrócić wszystkim polskim liniom kolejowym parametry, do jakich zostały zaprojektowane, trzeba wydać ponad 47 mld zł.