Energia ze słomy pilnie potrzebna
Domy mieszkańców Świdnicy od dziś ogrzewać będzie pierwsza w Europie instalacja do produkcji energii cieplnej ze słomy. Wkrótce instalacja wytwarzać będzie też prąd. Takie projekty to w polskiej energetyce nadal technologiczne rodzynki. Z odnawialnych źródeł czerpiemy zaledwie 5,5 proc. zużywanej energii.
- Bruksela wykręci nam żarówki
- Kulczyk zbuduje elektrownię. Na Białorusi
- Prąd podrożeje. Kiedy i o ile?
- Sprytny sposób na tani prąd
- RWE rzuca miliardy na wiatr
- Mamy najdroższy prąd w Europie. Będzie jeszcze gorzej!
- Polski wynalazek podbija świat
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To znacznie mniej, niż wymaga od nas Unia Europejska. W tym roku farmy wiatrowe, elektrownie wodne czy biogazownie powinny już dostarczyć minimum 7,5 proc. zużywanej w Polsce energii elektrycznej. Natomiast w ciągu najbliższej dekady produkcja energii z odnawialnych źródeł powinna przekroczyć 15 proc. zużycia. Jeśli nie osiągniemy tego poziomu, nasz kraj będzie musiał kupować zielone certyfikaty od krajów mających nadwyżki produkcji energii odnawialnej.
Dlatego na wagę złota jest każda inwestycja podobna do tej realizowanej przez Miejski Zakład Energetyki Cieplnej w Świdnicy. Od roku powstaje tu nowatorska instalacja. Gotowa jest już pierwsza zgazowarka, w której pszeniczna i rzepakowa słoma zamieniana jest na gaz wykorzystywany do opalania ciepłowniczego kotła. W przyszłym roku dobudowane zostaną druga zgazowarka i turbogenerator. – Nasze elektrociepłownie potrzebują rocznie 20 tys. ton węgla. To rozwiązanie ograniczy jego zużycie oraz emisję dwutlenku węgla o 10 proc. – mówi Bogdan Ryndziewicz, szef wydziału eksploatacji świdnickiego Zakładu Energetyki Cieplnej.
Instalacja będzie kosztować łącznie blisko 25 mln zł. Jedną trzecią pokryją bezzwrotne dotacje m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). – Dofinansowujemy setki podobnych inwestycji realizowanych w całej Polsce – mówi Jan Ruszkowski z NFOŚiGW. Na ten cel w latach 2009 – 2014 fundusz przeznaczy 2,5 mld zł, które otrzymuje z tytułu opłat i kar nakładanych na firmy energetyczne niewypełniające limitów produkcji energii z odnawialnych źródeł. Inwestorzy zainteresowani budową ekologicznych elektrowni oraz ciepłowni mogą też ubiegać się o dotacje (do 30 proc. wartości inwestycji) oraz pożyczki (do 45 proc. wartości inwestycji) ze środków, jakie fundusz uzyskuje ze sprzedaży polskich limitów emisji dwutlenku węgla. Projekty inwestycyjne związane z wykorzystaniem energii ze źródeł odnawialnych wspiera też Unia Europejska. Na ten cel w latach 2007 –2013 przeznaczono dotacje o łącznej wartości blisko 2 mld euro. W ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko powstaje m.in. jedna z największych biogazowni w Polsce o mocy 4,2 tys. MWh. Inwestycja w Skrzatuszu koło Piły pochłonie ponad 13 mln zł, z czego 5,2 mln zł zrefunduje Unia.















































~starca szkiełko2010-09-01 21:30
zastanawia mnie hałas wkoło tej fimy, ciągle tylko ekoeergia z Szadka. Nie od dziś wiadomo, że nie jest to rzetelny partner przy realizacji tego rodzaju projektów i ci postanowili oszczedzic nieco na sprzecie i im zaufali płaczą teraz goszko i liczą horendalne straty!
~Ania2010-09-01 13:13
Energia pochodzaca ze słomy to świetny pomysł do tej pory w Polsce inwestowaliśmy przede wszystkim w energię pochodzacą ze słońca, czy z wiatru, może i słoma okaże się sukcesem. Tylko miejmy nadzieję, że inwestycje w słomę będą bardziej udane niż np: w witraki , ponieważ ostatnio głośno było o firmie Eko-energia, która budując wiatraki nie wywiązała się z umowy a dodatkowo montowała uszkodzony sprzęt.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!