Polskie pociągi spóźnione o kilka lat
Ile naprawdę spóźniają się polskie pociągi? Gdyby zsumować opóźnienia wszystkich składów to okazuje się, że na stacji trzeba czekać... pięć lat. Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wie, co zrobić, by wreszcie naprawić sytuację na torach.
- Coraz mniej chętnie jeździmy koleją
- Kolejarzom brakuje miliardów na remonty torów
- Pijany konduktor w rękach policji
- Oto, co "kibice" biorą ze sobą do pociągu
- Zmiany w rozkładzie jazdy pociągów
- Kolejowe związki grożą strajkiem generalnym
- Unia: Umowa Polski i Rosji łamie prawo
- Kolejarze pomogą pasażerom samolotów
- Tak dorobią się kolejarze
- Staniszkis w reklamie państwowego molocha
- Grad: To rok wielkich prywatyzacji
- Rząd daje grosze na kolej
- Rząd sprzeda tyle firm, ile planował
- Prywatna własność, to nie tylko korzyści
- Grad chce sprzedać Lotos. Jeszcze we wrześniu
- O włos od "czołówki" na torach. 400 osób przeżyło
- Posłowie pomogą PKP pozbyć się dworców
- Staną pociągi? Przewoźnicy zadłużeni
- Kolej na giełdę nie trafi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Łączne spóźnienie pociągów w Polsce w pierwszej połowie tego roku wyniosły pięć lat i miesiąc - wylicza "Gazeta Wyborcza". Z ponad 715 tys. uruchomionych pociągów pasażerskich niemal co trzeci był spóźniony.Grzegorz Mędza, prezes PKP Intercity uważa, że winę za to ponoszą głównie remonty torów. To samo mówią Przewozy Regionalne. Z kolei PKP Polskie Linie Kolejowe twierdzą, że w ubiegłym roku aż 4 na 10 spóźnień były z winy przewoźników kolejowych.
Najważniejsza dla rozwoju konkurencji na rynku przewozów kolejowych jest jego struktura. Grupa PKP skupia zarówno zarządcę infrastruktury - PKP PLK, jak i przewoźników - m.in. PKP Cargo, PKP Intercity, co stwarza niebezpieczeństwo dyskryminowania podmiotów znajdujących się poza grupą. Dlatego sugerowane przez Urząd zmiany odnoszą się głównie do zapewnienia możliwości konkurowania pomiędzy wszystkimi przewoźnikami kolejowymi.
Umożliwi to przede wszystkim całkowite własnościowe oddzielenie zarządcy infrastruktury od przewoźników. Powstanie niezależnego podmiotu zarządzającego dostępem do torów zapobiegnie faworyzowaniu podmiotów działających w obrębie grupy PKP. Przykładowo - stawki opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej mogą zawierać ukryte preferencje dla niektórych przewoźników kolejowych. Konieczne jest wprowadzenie jasnych i przejrzystych zasad ustalania tych stawek oraz zapewnienie pełnej niezależności od przewoźników kolejowych ustalającemu je podmiotowi.
Źródło: PAP













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!