W piątek złoty silnie tracił na fali światowych obaw o stan finansów, jednak nie przekroczył bariery 4 zł/euro. Na rynku długu optymizm trwa i dobre nastroje mogą przenieść się jeszcze na początek przyszłego tygodnia. Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję wyżej niż w czwartek, jednak rosnąca awersja do ryzyka nie pozwoliła na utrzymanie trendu aprecjacyjnego naszej walucie.

"Mamy odwrót od ryzyka, rynki dyskontują spodziewane spowolnienie gospodarcze i w sumie nastroje są znacznie gorsze, jednak silnym oporem jest poziom 3,9865 zł/euro" - powiedział Marcin Bilbin z Pekao SA. W przyszłym tygodniu na rynku spodziewana jest duża zmienność, a oczy graczy zwrócone będą na rynki globalne.

"Rynki będą poruszały się pod dyktando sytuacji na rynkach w USA. Jednak sytuacja nie jest jasna, gdyż z kolei widać, że zagranica kupuje polski dług, a aby zapłacić musi wymieniać walutę. Przyszły tydzień będzie bardzo ciekawy i można spodziewać się dużej zmienności" - powiedział Bilbin. Na otwarciu giełd w USA Dow Jones Industrial spadł o 0,40 proc., do 10.330,34 pkt, a Nasdaq Comp. spadł o 0,26 proc., do 2.173,21 pkt.