Ministerstwo Zdrowia nie przygotowało na czas nowelizacji przepisów o ratownictwie medycznym. Jeżeli nic się nie zmieni do 31 grudnia tego roku w nowym roku pacjent zapłaci za wezwanie karetki. Dzisiaj kończą się konsultacje projektu nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Projekt o tyle ważny, że przedłuża o dwa lata, czyli do końca 2012 roku, obowiązywanie przepisu, zgodnie z którym w karetkach pogotowia ratunkowego mogą pracować lekarze wszystkich specjalności. Jeżeli resort zdrowia nie zmieniłby tej daty, to od stycznia 2011 roku w ambulansach mogliby jeździć tylko specjaliści wymienieni w art. 57 ustawy, czyli m. in. anestezjolodzy, chirurdzy dziecięcy czy pediatrzy. A tych niestety brakuje. Z uzasadnienia do projektu wynika, że nawet w 40 proc. karetek pracują lekarze innych specjalności (np. dermatolodzy), niż te określone w art. 57 ustawy.

Problem w tym, że w tym roku większości stacji pogotowia ratunkowego kończą się umowy z NFZ na świadczenie usług zdrowotnych. Nie mogą być one aneksowane, więc stacje muszą podpisać nowe umowy z funduszem. To zaś wymaga uchwalenia przez Sejm zmienionych przepisów.

Więcej informacji: Od stycznia pacjent może płacić za wezwanie karetki