Konkurent zza oceanu dla warszawskiej giełdy?
GPW nie obawia się, że alternatywne systemy obrotu, czyli tzw. ATS, zagrożą jej pozycji. Z naszych informacji wynika, że polski rynek jest uważnie monitorowany przez zagraniczne giełdy pod kątem opłacalności funkcjonowania platformy. Według źródeł „DGP”, przygląda się nam amerykański NASDAQ.
- Polska giełda lepsza od austriackiej
- Inwestorzy uciekają z giełdy
- Polska giełda na zakręcie
- Marcinkiewicz: Warszawa będzie jak Londyn
- Polski parkiet idzie w górę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
– Nic dziwnego, jesteśmy największym rynkiem w tej części Europy. Uruchomienie ATS mogłoby przynosić spore profity. Zainteresowanie tym rynkiem jest duże – twierdzi anonimowy informator z jednego z biur maklerskich. Wczoraj nie udało nam się uzyskać komentarza od NASDAQ w tej sprawie.
Według nieoficjalnych informacji co najmniej jedna polska instytucja chciałaby uruchomić alternatywną platformę. To notowany na rynku NewConnect dom maklerski ECM. Zarząd tej firmy doskonale zna rynek finansowy. Do jej kierownictwa należy Jarosław Ostrowski, były wieloletni pracownik Komisji Nadzoru Finansowego, a także Cezary Nowosad, były dyrektor rynku Centralnej Tabeli Ofert. – Nie komentuję. Na razie jest za wcześnie, aby mówić o tym projekcie – twierdzi Cezary Nowosad, prezes ECM.
Uruchomienie alternatywnej platformy obrotu to dla GPW temat wrażliwy w przeddzień jej prywatyzacji. Takie platformy na rynkach rozwiniętych generują od 5 do 20 proc. wszystkich obrotów papierami wartościowymi. Konkurują one z oficjalnymi giełdami niższymi prowizjami za transakcje. Prezes giełdy nie widzi jednak problemu. – Nie obawiam się konkurencji ze strony ATS. Sądzę, że nie zagrożą one wynikom finansowym giełdy – twierdzi Ludwik Sobolewski, szef GPW.
Alternatywne platformy transakcyjne ukierunkowane są raczej na klientów, którzy generują duży obrót. To tak zwani klienci hurtowi i półhurtowi. Przeważnie dokonują oni dużych, umówionych wcześniej transakcji pakietowych za miliony złotych.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!