Rynek odpadów komunalnych wart jest 5 mld zł. Rząd chce wprowadzić na nim rewolucyjną zmianę: mieszkańcy nie będą mogli wybrać firmy, która wywiezie ich śmieci. Zadecyduje gmina.

Zdaniem rządu ustawa ma uporządkować system gospodarki odpadami i skierować śmieci do sortowni i zakładów utylizacji, bo obecnie często trafiają one do lasów.

Ale przedsiębiorcy przeciw tym rozwiązaniom protestują. Według nich preferowane będą spółki samorządowe. Łatwiej będzie też gminie wybrać firmę, która wcale nie jest najlepsza, ale ma z nią dobre kontakty.

– Gdy miasto tworzy spółkę celową, może zlecać jej zadania bez przetargu – mówi Witold Zińczuk ze Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. Według niego, jeśli samorządy będą wybierać własne spółki, to prywatne firmy będą wypychane z rynku. A gdy gmina zdobędzie monopol, ceny wywozu śmieci pójdą w górę.

Obawy przedsiębiorców podziela Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zgłosił zastrzeżenia do projektu ustawy przygotowanego przez Ministerstwo Środowiska, wskazując, że możliwa jest monopolizacja rynku.