Gospodarka USA odporna na cud Obamy
Prezydentowi Barackowi Obamie nie udaje się reanimacja amerykańskiej gospodarki. Już nawet szef banku centralnego uważa, że jej przyszłość jest mocno niepewna. Na dodatek najnowsze dane potwierdzają, że rośnie liczba bezrobotnych, a rynek mieszkaniowy nie chce ruszyć z miejsca.
- Gospodarka USA w coraz gorszym stanie
- Amerykańska gospodarka wstaje z kolan
- Wielkie eksmisje w USA
- Amerykanie nie wierzą, że Stany wyjdą z kryzysu
- Demokraci w opałach. Bezrobocie nie maleje
- Amerykanie nie wierzą w powrót kryzysu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Uroczyste podpisanie przez prezydenta przygotowywanej od roku ustawy reformującej Wall Street miało być sygnałem, że rządząca Ameryką od półtora roku demokratyczna administracja zaczyna wyprowadzać kraj z kryzysu. Święto zepsuły jednak Obamie fakty. – Widoki są bardziej pesymistyczne, niż jeszcze niedawno nam się wydawało – mówił podczas dwudniowego przesłuchania w Senacie szef amerykańskiego banku centralnego Ben Bernanke.
Te przepowiednie potwierdza opublikowany wczoraj raport Departamentu Pracy. Wynika z niego, że na początku lipca liczba osób ubiegająca się o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła o 37 tys., a prawie 45 proc. spośród 14,6 mln amerykańskich bezrobotnych nie może znaleźć pracy od ponad roku. Te liczby mocno podmywają wiarę w zapewnienia Obamy, że uda mu się odtworzyć 8,5 mln miejsc pracy utraconych od początku kryzysu. Bernanke prognozuje nawet, że sięgające dziś 9,5 proc. bezrobocie pozostanie na wysokim poziomie (powyżej 7 proc.) przynajmniej do 2012 r.














































~pp2010-07-23 11:46
Nie bylo bytego wszystkiego gdyby nie wielkie banki inwestycyjne one wszytko kreuja i to one powinny byc wziete pierwsze za morde ostania kara dla jednego z nich byl smieszna dopoki sie tego nie zmieni zawsze bedzie cos sie dziac bo chaos i zamieszanie sa im na reke
~oko pośrodku2010-07-23 10:45
Poniekąd masz racje pierzasty. Prezydent USA nie przychodzi jednak znikąd. jest popierany przez takie lub inne środowisko sektora biznesowego. Tu trzeba uważać , kto tak faktycznie na tym zyska. Traci zawsze zwykły obywatel, ten jest potrzebny tylko jako zakreślacz danego pola podczas wyborów. Cóż, republikanie, jakby widząc brak możliwości wyboru swojego kandydata, bo elekcja była antyBush, a nie idąca rzeczywiście prorozumowo, nie wystawili kogoś młodego i z charyzmą. Pytanie, czy nie było to też działanie świadome. Niech demokraci się przejadą. Typu, facet znikąd, ciemna karnacja, z ludu, ale niestety nie potrafił, to my potrafimy. Z pokoju i układów nic nie wyszło, więc nie ma jak zasłużony, starszy i z stałymi konserwatywnymi poglądami, biłąy polityk.
~pierzasty2010-07-23 09:57
...co do Banana Obanona - swoja drogą, którego miejsce urodzenia do dziś owiane jest czarną jak smoła kenijska mgłą - miałem i nadal mam wyrobione zdanie... to klasyczny pożyteczny idiota owładniety socjalistyczną ideą bratania narodów - my doskonale wiemy co z tego za pasztet wychodzi...
~701432010-07-23 09:05
Obama to Prezydent wykreowany medialnie tak jak nasz Tusk i upadek Obu z nich nastapi wczesniej czy pózniej szkoda tylko ze ucierpią na tym zwykli ludzie
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!