To koniec tanich mieszkań
Koniec dobrych wieści dla tych, którzy szukają mieszkania. Ceny lokali w całej Polsce idą w górę. Na szczęście wzrost cen nie jest jezcze duży. Analitycy Gold Finance i redNet Consulting nie kryją, że nie ma już szans na tańsze lokale. Na szczęście banki coraz chętniej i coraz więcej pożyczają.
- Szukasz kredytu? Sprawdź promocje
- Ostatnie chwile na dobry kredyt
- Frank w górę. Raty też
- To najlepsze konto w Polsce
- Zamień kilka kredytów w jeden
- Lato - najlepsza pora na kredyt
- Masz dzieci? Będzie mniejszy kredyt
- Nie masz wkładu własnego? Słono zapłacisz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ceny mieszkań rosną. W czerwcu nieznacznie poszła w górę zarówno cena mieszkań oferowanych przez deweloperów, jak i cena, po której gotowi są kupować klienci – wynika ze wspólnego raportu redNet Consulting monitorującego rynek nieruchomości oraz Gold Finance, firmy doradztwa finansowego. W górę idzie również maksymalna zdolność kredytowa klientów banków. Najbardziej wzrosła w przypadku kredytów w euro.
Średnia cena mieszkań dostępnych w ofercie w siedmiu głównych miastach Polski ukształtowała się na koniec czerwca 2010 na poziomie 7 509 PLN za metr kw. i była o 0,2 proc. wyższa niż na koniec maja. Silna tendencja spadkowa, z którą mamy do czynienia od marca, a która wynika z rosnącego udziału tańszych inwestycji, zatrzymała się w przypadku średniej ceny na majowym poziomie. Jednocześnie nie hamuje rosnąca średnia cena mieszkań sprzedanych. W czerwcu średnia cena mieszkań sprzedanych dla największych miast Polski zwiększyła się o 0,6 proc. do 7039 PLN za metr kw.
Skupiając się na rynkach poszczególnych miast, wciąż zauważyć możemy różne odcienie tego samego zjawiska. We wszystkich największych miastach Polski sprzedają się tańsze mieszkania, niż wskazuje średnia cena całej oferty. Rozpiętość tej różnicy jest dość duża, choć w całym kraju to średnio już tylko -6,3 proc.. To wynik naprawdę niezły, biorąc pod uwagę, że w kwietniu zeszłego roku było to niemal dwa razy tyle. Najbardziej zrównoważonym rynkiem jest Warszawa, gdzie różnica między cenami transakcyjnymi a oferowanymi wynosi minus 2,5 proc.. Natomiast najbardziej podaż z popytem rozmija się w Gdańsku (-16,0 proc.), miasto to przoduje pod tym względem już dość długo. Na uwagę zasługuje Poznań, gdzie jeszcze niedawno sprzedawały się mieszkania droższe niż średnia cena z oferty, a obecnie rynek odchylił się dość mocno w przeciwnym kierunku (-7,1 proc.). Powodem jest powrót do większych zakupów w niższym segmencie.
Wszystkie te dane są o tyle bardziej wiarygodne, że płynność sprzedaży mieszkań w pierwszym półroczu 2010 r. była co najmniej satysfakcjonująca. Na szczególną uwagę zasługuje duża efektywność rynku, szczególnie w stolicy. Jest to wynik najlepszego dopasowania popytu i podaży. Jednak pozostałe miasta również wykazują tendencje do poprawy w odniesieniu do gorszego okresu, czyli poprzedzającego półrocza.
Najbardziej wzrosły ceny w Gdańsku i trójmieście
Średnia cena oferty mieszkań w Polsce zmienia się jak zwykle w nieco innym tempie na poszczególnych rynkach, choć coraz bardziej zauważalny jest wspólny kierunek, czyli obecnie delikatny wzrost cen. W większości miast zmiana w górę waha się od 0,5 proc. do 4,1 proc. w porównaniu do maja, jedynie w Katowicach i Wrocławiu zanotowano delikatny spadek cen (-0,5 proc. dla pierwszego miasta oraz -0,6 proc. dla drugiego). Z kolei w stolicy deweloperzy trzymają ceny na tym samym poziomie co w maju.
Pokazuje to, że proces spadku ceny, wynikający z większego zasięgu segmentu popularnego, został wstrzymany. Nieco bardziej zdecydowane i zróżnicowane ruchy widoczne są po stronie średniej ceny mieszkań sprzedanych. Są bowiem miasta, w których akceptacja wyższych cen jest bardziej widoczna, jak np. Gdańsk (+3,3 proc. czerwiec/maj) czy Warszawa (+1,3 proc.). Są jednak również rynki, gdzie średnio kupione mieszkania są tańsze niż w maju, np. Poznań (-5,9 proc.) czy Wrocław (-4,7 proc.).
Czytaj dalej>>>










































~gabrielo2010-07-10 21:27
"TAK TAK MUCHY SRALI" jak to powiedzial Pwalak, tyle ze teraz ceny mieszkan i domow w poslich miastach przekraczaja ceny apartametnow i domow w kurortach swiatowych jak COsta Brava !! SZTUCZNE NAKRECANIE konunktury !
~donek przeciek2010-07-10 15:19
Hehehe...najlepsza to ta srednia netto ponad 6tys dla mlodego malzenstwa z dzieckiem .
~gugcia2010-07-10 13:03
cos mi ta srednia do Krakowa nie pasuje, na rogu Wroclawskiej, scisle centrum,bliska Krowodrza ,mozna kupic 1m2 po 5900 zl, na Pradniku Czerwonym,troche daleko od centrum, za to idyllicznie, wsrod zieleni i do Multikina,Reala blisko,1 m2 za 5100 zl, znajomi wynegocjowali zakup duzego mieszkania na granicy miasta Krakowa z Wieliczka po 4700 zl za m2, a w Wegrzcach,5 km od miasta,prawie Krakow,stoja domy szeregowe 120 m2 z garazem za 450 tys do 500 tys zl, w zaleznosci od wielkosci,wykonczenia, cena wraz z dzialka, czyli ok. 4,5 tys zl za m2, w Krakowie jest taka masa mieszkan za 5 do 6 tys za m2, domy pod miastem za pol darmo, duzy dom w Maszycach,14 km od miasta, Ojcowski Park Narodowy obok, dom ok. 150 m2, wykonczony,ktos mieszkal 3 lata,450 tys zl, m2 wychodzi po 3 tys zl, jak sie chce samemu zbudowac ceny materialow i roboty tak poszly w dol,ze sie buduje dom 120 m2, bez piwnic i bez 1 pietra,jedna kondgnacja,pokryta spadzistym dachem, czesto dach robi za car port dla auta, taki otwarty garaz, taki dom w stanie do zamieszkania, bez luksosow,po 3 tys za metr mozna postawic, bez laski deweloperow.
~SilverWollff2010-07-10 09:02
Artykuł sponsorowany przez mafie dewelopersko-bankową!Tak już sciemniają od póltora roku i coś im słabo idzie!Panowie mafiosi budowlani,czas bańki z 2007 roku już nie wróci,szkoda kasy dla pismaków bo ci co mieli kupić już kupili,tych co muszą nie jest wielu a jeszcze ci co kupili na zarobek zaczynają wyprzedawać!w warszawie sto 30.000 pustych mieszkań na każdym nowym bloku masa banerów"sprzedam" a jakiś debilek-pismak wciska mi że będzie drożeć?!
~cycu2010-07-10 08:22
Już lecę kupować! O to wam chodzi dziennikarzyny?!
~PP22010-07-10 06:38
Naganiamy, naganiamy! Dziennikarze wstydu nie mają. Żałosne.
~pawcio2010-07-10 06:19
Do Bolka II. Pewnie masz racje kolego ale jak to samo mówilem mojej córce to usłyszałem odpowiedz że chce mieszkać w wrocku i nie interesuje ja mieszkanie
w Berlinie nawet za 500 euro/m2.
~lemiesz2010-07-10 04:33
kompletna nagonka, chamstwo i arogancja. mieszkania będą tanieć co udowodni niebawem druga gorsza odsłona kryzysu. krótko i na temat!! naganiacze WON!
~Niekumaty Bolek II2010-07-10 03:30
Ceny nie pójdą w górę bo już poszły w górę. W Berlinie mozna kupić mieszkanie za 1.5 tys. euro za metr z widokiem na Szprewę, co daje 6 tys. zł za metr. A każdy wie że Berlin to wiocha wobec Warszawy. Zatem w Warszawie mieszkania muszą drożeć.
Bajki, bajki, bajki. Bla, ble, ble, ble.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!