Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemytnicy zarabiają miliony. Na czosnku

9 lipca 2010, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto nowy hit w katalogu przemycanych towarów. Nie są to ani papierosy, alkohol, czy kradzione samochody. To... chiński czosnek. Bo na nim da się zrobić fortunę. Szlak nie wiedzie jednak przez Polskę i Ukrainę, a przez zupełnie inne kraje.

Szlak przemytu czosnku wiedzie z Chin do Norwegii - pisze portal bankier.pl. Jako, że Norwegia formalnie nie należy do Unii Europejskiej, to na czosnek nie ma, tak jak w krajach Wspólnoty, wysokiego cła. Potem tylko skok przez słabo strzeżoną granicę do Szwecji i już można sprzedawać warzywo w całej Unii Europejskiej.

Czy to się opłaca? Przemytnicy twierdzą, że tak - tylko w zeszłym roku zarobili na transporcie czosnku 15 milionów euro. Niedawno złapano kolejny transport - do Szwecji miało trafić 50 ton warzywa. A ten biznes nie jest też niebezpieczny. W przeciwieństwie do narkotyków, za przewóz czosnku grozi tylko grzywna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj