Łukaszenka: Rosja nas szantażuje
Łukaszenka idzie na ostre z Rosją. Białoruski przywódca twierdzi ostatnio, że Moskwa próbuje szantażować Mińsk, tylko dlatego, że Białoruś śmiała być niepodległa. Zapowiedział też, że nigdy nie podda się dyktatowi Rosji.
- W Rosji o Łukaszence: "nasz mały Castro"
- Obama dostał życzenia urodzinowe od Łukaszenki
- Łukaszenka nadal chce być prezydentem
- Szef polskiej dyplomacji jedzie do białoruskiego dyktatora
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Próby dyktatu i szantażu są podejmowane wobec Białorusi przez państwa, które dysponują zasobami energetycznymi i dążą do przywództwa metodą gier politycznych - oznajmił w czwartek prezydent Alaksandr Łukaszenka na spotkaniu z absolwentami uczelni wojskowych.
Zdaniem Łukaszenki państwa, które nie dysponują własnymi nośnikami energii, muszą podejmować kolosalne wysiłki w celu zagwarantowania swej niepodległości.
Choć prezydent Białorusi nie wymienił państw, które próbują posługiwać się szantażem i naciskami, to jego wypowiedź odnosi się do Rosji - zauważył portal newsru.com. W ten sposób Łukaszenka zareagował - chociaż nie wprost - na kampanię propagandową, jaką wobec niego rozwinęła ostatnio Moskwa - zaznaczył portal.
Prezydent Białorusi oświadczył, że "obiektywną przyczyną tego, co się dzieje wokół jego kraju, jest to, że na mapie świata pojawiły się niezależne państwa, a wśród nich Białoruś, które zażądały swego miejsca". Zdaniem Łukaszenki "za pewien czas Białoruś, Uzbekistan, Kirgistan znajdą się w liczbie tych państw, które zapewniły sobie pełnoprawne miejsce na świecie".
W weekend dwa rosyjskie kanały telewizyjne pokazały dwa miażdżące materiały o Łukaszence, w tym o nielegalnych metodach zwalczania przez białoruskiego lidera swych przeciwników politycznych - przypomina newsru.co.
Zdaniem niektórych analityków przyczyną krytycznych wobec Łukaszenki programów są zaplanowane na rok 2011 wybory prezydenckie na Białorusi. "Zapewne w Moskwie postanowiono doprowadzić do zmiany rządzących w Mińsku" - pisze newsru.com, powołując się na ekspertów.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!