Komorowski wygrał. Tusk dokręca śrubę
Plan był prosty: przygotować reformy tak, by nie wystraszyć. Stąd np. planowane zniesienie emerytur mundurowych, ale dopiero dla osób, które rozpoczną służbę od 2012 roku. Rząd o reformach mówił ostrożnie. Czekał na wygraną marszałka. Bronisław Komorowski wygrał - cięcia będą większe.
- Pawlak nie przyszedł do Komorowskiego
- Ekonomiści: Polsce grozi grecki scenariusz
- Wydaliśmy ponad 34 mld zł z unijnej kasy
- "Polskiemu rządowi skończyły się wymówki"
- Zbliżają się wybory. Reformy muszą poczekać
- Tylko kosmetyka, by znów wygrać
- Rostowski: Rynki ucieszą się z Komorowskiego
- Młodzi Polacy wciąż uciekają na emerytury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak dowiedział się „DGP”, resort finansów planuje większe ograniczenie wydatków, niż wynikałoby to z przyjętej reguły budżetowej. Wcześniej zakładał, że dziurę budżetową załata wzrost gospodarczy. Zgodnie z rządowymi prognozami gospodarka ma się rozwijać w tempie 4,5 proc. w 2011 r. i 4 proc. w 2012 r. Jeśli te szacunki okazałyby się prawdziwe, mielibyśmy szansę obniżyć deficyt budżetowy do 3 proc. PKB za dwa lata, unikając radykalnych reform i cięć. Czy to realne? – Prawdopodobnie nie i wtedy scenariusz wygląda dramatycznie – przestrzega Jakub Borowski z SGH, główny ekonomista Invest-Banku.
W takim wypadku nie wystarczą już wymyślone przez resort Jacka Rostowskiego mało radykalne rozwiązania, jak reguła wydatkowa, ani promowany przez Michała Boniego projekt wspólnych zakupów w administracji, który ma dać kilka miliardów oszczędności. Będzie trzeba znaleźć 60 – 70 mld zł rocznie. I to zaraz, nie za parę lat.
Jakie pomysły wchodzą w grę? Według naszych rozmówców z rządu – reforma becikowego i odebranie ulgi na wychowanie dzieci najbogatszym. To mogłoby dać około 3 mld zł. Kolejnych kilkanaście miliardów przyniesie powrót do wyższej stawki rentowej, którą obniżyła Zyta Gilowska w 2007 r. 15 mld zł rocznie dałaby radykalna, powiązana z dużymi zwolnieniami reforma administracji.
Rząd może zostać zmuszony do zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, a nawet podniesienia go, wzorem Niemiec, do 67 lat. Komisja Europejska ma w środę debatować nad reformami i stopniowo naciskać na wszystkie kraje członkowskie, by wprowadziły takie rozwiązania.
Te posunięcia mają zahamować przyrost polskiego długu. Co, jeśli nie zostaną wprowadzone w życie, a tempo naszego wzrostu będzie słabe? – Polska straci wiarygodność kredytową, odsetki od obsługi długu pójdą w górę i zacznie się spirala przyrostu zadłużenia – przestrzega prof. Krzysztof Rybiński z SGH.










































~zbir2010-07-16 03:48
Oczywista oczywistosc, wszystkiemu winny - no kto? Oczywiscie Kaczor!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!