"Rząd Tuska nie zrobi śmiałych reform"
Rynki finansowe odetchną po wyborze Bronisława Komorowskiego na prezydenta. Jednak rząd Donalda Tuska, mając wsparcie głowy państwa z własnego obozu, i tak nie przeprowadzi w Polsce śmiałych reform - ocenia opiniotwórczy "Financial Times". Dlaczego?
- Łagodny Kaczyński już się skończył
- "Platforma zyskała więcej luzu w rządzeniu"
- Ojciec Rydzyk tłumaczy wyniki wyborów
- Bronisław Komorowski! To nowy prezydent!
- "Polska podzielona pół na pół"
- Zaprzysiężenie nowego prezydenta - w sierpniu
- Gomułka: To chwilowy spadek bezrobocia
- Czesi nagradzają Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gdyby marszałek Komorowski wygrał dużą różnicą głosów, to mogłoby to zostać zinterpretowane przez Donalda Tuska jako społeczny mandat na podjęcie dużych reform" - powiedział dziennikowi były wiceminister finansów prof. Stanisław Gomułka.
"Komorowski przystąpił do kampanii wyborczej dysponując dużą przewagą w sondażach opinii, ale jego bezbarwna kampania i skuteczne zabiegi Jarosława Kaczyńskiego spowodowały, że wygrał nieznaczną różnicą głosów, co oznacza, że PO jest partią słabszą niż była przed wyborami" - zaznaczył "Financial Times" w artykule opublikowanym w nocy z niedzieli na poniedziałek na swym portalu.
Według dziennika, Komorowski, "człowiek staroświecki i dziedzic arystokratycznego rodu, nie dopracował się inspirującej wizji Polski nowoczesnej i otwartej na świat, która trafiłaby do miejskiego elektoratu PO".
Jarosław Kaczyński, którego "FT" nazywa "prawicowym nacjonalistą", skorzystał z fali sympatii po katastrofie smoleńskiej, ale nie jest to jedyny powód jego sukcesu.
Zdołał przeobrazić swój publiczny wizerunek tonując agresywny ton, czyniąc pojednawcze gesty pod adresem Niemiec i Rosji, jak również przystępując do gry o przejęcie głosów oddanych na SLD, akcentując populistyczne rozwiązania w gospodarce - wylicza "Financial Times".
"Zwycięstwo marszałka Komorowskiego będzie ulgą dla rynków finansowych, które liczyły na jego wygraną, ponieważ kładzie kres konfliktom pomiędzy rządem a prezydentem, cechującym prezydenturę Lecha Kaczyńskiego" - cytuje "FT" Ryszarda Petru, głównego ekonomistę banku BRE.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!