Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapalisz w firmie i szef nic ci nie zrobi

1 lipca 2010, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zapalisz w firmie i szef nic ci nie zrobi
Zapalisz w firmie i szef nic ci nie zrobi/Inne
Siedzisz przy biurku w oparach dymu z papierosów, a wszyscy dookoła łapczywie się zaciągają. Takie obrazki to już zamierzchła przeszłość. W firmach obowiązuje ścisły zakaz palenia. Ale jest odstępstwo od tej reguły, kiedy zapalisz, a szef ci nic nie zrobi.

Firmy nie mogą zabronić pracownikom korzystania z e-papierosów w czasie pracy. Wprowadzenie takiego zakazu ograniczyłoby ich prawa.

E-papieros to nie wyrób tytoniowy, więc nie podlega ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Nie zmieni tego nawet nowelizacja tej ustawy, która wejdzie w życie 15 listopada tego roku. Przewiduje, że pracodawcy sami będą mogli decydować o tym, czy w firmie wydzielona będzie palarnia. Ale o e-papierosach nie wspomina ani słowem. A skoro przepisy nie zakazują ich używania, to są one dopuszczalne. – Zakaz taki zbytnio ograniczałby prawo pracowników do swobodnego zachowania się – mówi Marcin Wojewódka z Kancelarii Radcy Prawnego Marcin Wojewódka.

Prawnik podkreśla, że wprowadzenie zakazu korzystania z e-papierosów oznaczałoby, że pracodawca może też pracownikom zabronić innych zachowań, które nie zawsze odpowiadają współpracownikom – np. żucia gumy, korzystania z kosmetyków lub lekarstw o intensywnym zapachu itp. Pracownikom nie przysługuje jednak prawo do specjalnej przerwy na korzystanie z takich urządzeń.

Jak mówią nam nasi rozmówcy, firma musiałaby zabronić używania e-papierosów, jeśli wydychane po jego użyciu powietrze zawierałoby szkodliwe substancje. – Badania potwierdziły, że jest ono wolne od takich związków, w tym od nikotyny. Dlatego ustawodawca nie zdecydował się na ustawowe ograniczenie korzystania z tych urządzeń – mówi prof. Kazimierz Roszkowski-Śliż z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.

Podkreśla on, że osoby korzystające z e-papierosów wydychają parę wodną. Współpracownicy osób używających takich urządzeń nie są więc narażeni na bierne palenie. Z medycznego punktu widzenia jest to taki sam produkt nikotynozastępczy jak np. gumy do żucia lub plastry.

Pracodawcom pozostaje więc tylko skorzystać z doświadczeń linii lotniczych. Większość z nich zezwala na korzystanie z e-papierosów w czasie lotu, ale często proszą o ich nieużywanie, aby współpasażerowie nie pomyśleli, że na pokładzie dozwolone jest palenie tytoniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj