Naczelny Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia zgody na budowę w centrum Warszawy niemal 200-metrowego apartamentowca projektu słynnego architekta Daniela Libeskinda. NSA oddalił kasację inwestora od wyroku sądu, który w 2009 r. uchylił zgodę na budowę.

Czwartkowy wyrok NSA jest ostateczny. Inwestor musi teraz od nowa ubiegać się o pozwolenie na budowę, co może zabrać wiele czasu. Budowa apartamentowca w samym centrum stolicy, przy ul. Złotej 44, została zahamowana w 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił wtedy skargę kilku sąsiadów na inwestycję i uchylił pozwolenie na jej budowę. WSA uznał, że inwestor nie przedstawił wszelkich wymaganych akt, m.in. dokumentacji geologicznej oraz raportu o wpływie inwestycji na środowisko

Inwestor bez aktualnego zezwolenia nie może uzyskać kredytu niezbędnego na dokończenie 42-piętrowego wieżowca, gdzie mają być luksusowe apartamenty (część mieszkań już wykupiono). Nie zgadzając się z werdyktem WSA, firma Orco zaskarżyła go do NSA. Jak dowiedziała się PAP w biurze prasowym NSA, sąd ten uznał, że skarga nie podważyła skutecznie uchybień stwierdzonych przez WSA, bo - według NSA - zaskarżona decyzja wojewody mazowieckiego z maja 2008 r. była wadliwa. Sprawa wraca teraz do etapu postępowania administracyjnego.

W przypadku uwzględnienia kasacji inwestor zapowiadał rychłe wznowienie prac nad wieżowcem, zwanym "żaglem" - ze względu na oryginalną architekturę. Byłby to jeden z najwyższych budynków Warszawy - stojący niedaleko najwyższy budynek, Pałac Kultury i Nauki liczy niemal 231 m (wraz z iglicą).

Mieszkający w Nowym Jorku Libeskind (urodzony w 1946 r. w Łodzi, wyemigrował z Polski w 1957 r.) jest jednym z najsłynniejszych architektów na świecie. Wsławił się m.in. projektami Wieży Wolności, która w 2013 r. stanie w Nowym Jorku w miejscu zniszczonych przez terrorystów 11 września 2001 r. bliźniaczych wieżowców World Trade Center oraz Muzeum Żydowskiego w Berlinie.