Chodzi o pieniądze, które przez lata odkładamy w otwartych funduszach emerytalnych, które to fundusze pomnażają nasze składki. Bo każdy Polak, który urodził się po 1969 roku wpłaca tam - za pośrednictwem ZUS - 7,3 proc. pensji brutto co miesiąc.

Pierwsze wypłaty z OFE ruszą już za półtora roku. Rząd ciągle jednak nie wie, jak to zrobić. Na razie ma trzy propozycje. Pierwsza to emerytura indywidualna. Zakład emerytalny podzieli zebrane przez nas pieniądze przez przewidywany okres życia. Te pieniądze nie będą dziedziczone i po śmierci przepadną.

Druga to emerytura z gwarantowanym 10-letnim okresem wypłaty. Będzie ona niższa od indywidualnej. Przyszły emeryt będzie mógł wskazać po śmierci osobę, która dostanie jego pieniądze. Ale uwaga - tylko te, co zebrał w OFE. To oznacza, że jeśli emeryt umrze rok po przejściu na emeryturę, wskazana przez niego osoba jeszcze przez 9 lat będzie dostawać pieniądze. A jeśli emeryt będzie żył ponad 10 lat, to wysokość jego emerytury nie ulegnie zmiany i będzie miał ją wypłacaną do śmierci - tyle tylko, że już straci gwarancję dziedziczenia.

Ostatnie rozwiązanie to emerytura małżeńska. To rozwiązanie dla tych małżeństw, w których jedna osoba zarabia znacznie więcej od drugiej. W razie jej śmierci współmałżonek do końca życia dostawać będzie pieniądze. "Tego typu emerytura będzie nawet o 30 proc. niższa od emerytury indywidualnej" - mówi "Faktowi" Łukasz Mickiewicz, ekspert z firmy Open Finance.

Wyliczenia "Faktu" są jedynie prognozą, powstały na podstawie kalkulatora emerytalnego Komisji Nadzoru Finansowego.


Tabela 1
W emeryturze małżeńskiej mąż i żona będą dostawać tyle samo z OFE, oprócz tego dojdzie jeszcze emerytura z ZUS. "Fakt" założył, że małżonkowie są w tym samym wieku.

Tabela 2
Emerytury indywidualnej nie będzie można dziedziczyć. Oprócz niej osobną emeryturę wypłaci nam ZUS (podane kwoty to suma emerytury z OFE i ZUS). Z kolei emerytura gwarantowana zakłada dziedziczenie, ale tylko pieniędzy zebranych w OFE. Osoby 46-, 50-letnie, które jako jedne z pierwszych dostaną emeryturę z OFE, będą mogły liczyć niestety na bardzo niskie świadczenia, bo najkrócej odkładały tam pieniądze.