Ile kosztuje nas fakt, że jesteśmy klientami banków? Zwykle nikomu liczyć się tego nie chce, bo przecież miesięcznie wydajemy raptem kilkanaście złotych. Prowadzenie konta osobistego to 2-5 zł, wypłaty z rachunków często są darmowe, posiadanie karty to wydatek kilku złotych... I tu się srogo mylimy. Bo, jak policzyła "Gazeta Prawna", co roku w bankach zostawiamy przeciętnie ok. 800 zł.

Co ciekawe, ta pokaźna sumka uzbierała się z bieżącego zawiadywania naszą pensją. Tyle bowiem kosztują przeciętnego klienta banku m.in. wypłaty z bankomatów konkurencji, spłacanie odsetek od 3 tys. zł kredytu odnawialnego czy przypisanej do konta karty, jak również opłaty za posiadanie konta.

Dużo? To kwota przeciętna. Jak się okazuje, wcale niewygórowana. Bo o ile za te same operacje w Nordea Banku zapłacimy, jak liczy gazeta, 648 zł rocznie, 750 zł - PKO BP i BZ WBK, to w Pekao czy Fortis Banku - ponad tysiąc złotych!

Strach pomyśleć, ile wypływa z naszych portfeli za zaciągane jeden za drugim kredyty hipoteczne na kilkaset tysięcy złotych, samochodowe czy najwyżej oprocentowane ze wszystkich - gotówkowe. To tak naprawdę trzon zarobków banku. Bo wystarczy, że pożyczymy 50 tys. zł na auto, a po pięciu latach oddamy o ok. 10 tys. zł więcej.