I to sporo. Każdego roku TS notuje o około 100 mln złotych mniejsze przychody ze swoich gier. "Do TS trafiają często nie fachowcy. A rotacje we władzach odbijają się na wynikach spółki" - tłumaczą eksperci.

Do tego od prawie 10 lat TS nie wprowadził też żadnej nowej gry. A prywatne firmy zajmujące się hazardem mają coraz większe zyski. "W 2006 roku wartość tego rynku wzrosła o 30 proc. Polacy wydali w sumie 8,3 mld zł na hazard" - twierdzi "PB".

Jacek Kalida, szef TS zapowiada, że z hazardowej hossy skorzysta też państwowy TS. Jak? Wprowadzi nowe gry. Nie wiadomo tylko kiedy. "Chcemy skorzystać z zaskoczenia i poinformować o nowych produktach tuż przed ich wdrożeniem" - mówi Kalida.