Niemcy odpowiedzą za utrudnianie nam pracy
Nie pozwalali, by nasi pracownicy mogli być zatrudniani w firmach innych niż niemieckie, choć zgodzili się na to w specjalnej umowie z Polską. Teraz Niemcy odpowiedzą za to przed Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu.
- Pracodawcy nie mogą znaleźć fachowców
- Ucz się niemieckiego - za Odrą czeka praca
- Kontrole na granicy z Niemcami nie znikną
- Fachowcy wyjadą do Berlina
- Niemcy uważają, że Polacy są sympatyczni
- Niemcy wymyślili łóżka dla gastarbeiterów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzięki temu porozumieniu nasi rodacy masowo wyjeżdżają do Niemiec za chlebem. Są wręcz rozrywani przez pracodawców, bo nie dość, że pracujemy za mniej niż miejscowi, to jeszcze jesteśmy o niebo lepszymi fachowcami. Niemcy dobrze o tym wiedzą i dlatego blokują konkurencji dostęp do naszych robotników.
Każdy, kto chce zatrudnić obcokrajowca na mocy międzynarodowej umowy, musi zgłosić się o pozwolenie do odpowiedniego urzędu. I tu jest problem. Bo zgody na zatrudnienie Polaków nie dostają żadne firmy, które nie są prowadzone przez Niemców.
O takie pozwolenia wielokrotnie, ale bezskutecznie, prosili Hiszpanie, Francuzi czy Włosi prowadzący interesy u naszych zachodnich sąsiadów. W końcu zaczęli skarżyć się Komisji Europejskiej. Ta, po zbadaniu sprawy, nie miała wątpliwości: Niemcy łamią umowę z Polską. Nie mają prawa blokować przedsiębiorcom ze swego terytorium dostępu do naszych pracowników. Sprawa jest już w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości, który może nakazać Niemcom rezygnację z krzywdzących Polaków praktyk.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!