Kolejowi gapowicze od dziś bardziej ryzykują. Dane osób, które mimo wezwania nie płacą kary za jazdę bez biletu, trafią na czarną listę dłużników - podaje RMF. A to właśnie ją uważnie przeglądają banki przy przyznawaniu kredytów. Wpisany do rejestru może mieć kłopoty nawet ze zwykłymi zakupami na raty.

Co miesiąc kontrolerzy PKP wyłapują 14 tysięcy gapowiczów. Do 40 proc. z nich za nic ma wezwania do zapłaty. Spółka ocenia straty spowodowane przez gapowiczów na 43 miliony złotych w ciągu pięciu lat.

W Krajowym Rejestrze Długów są już informacje o 194 tysiącach dłużników. 68,3 proc. z nich to firmy, reszta to nazwiska. Po wpisaniu na listę gapowiczów, ta proporcja może szybko się zmienić.