Gdyby rada nie wskazała Juszczaka, kolejny czwarty już konkurs znów zakończyłby się fiaskiem. A to dlatego, że wśród kandydatów, którzy stanęli do walki o fotel szefa PKO BP, nie było nikogo, kto przekonałby do siebie członków rady.

Władze banku doszły do wniosku, że nie ma co dłużej czekać na superkandydata. I wskazały 38-letniego Juszczaka, pełniącego do tej pory obowiązki prezesa. Wcześniej był on wiceprezesem zarządu PKO BP, nadzorującym m.in. informatykę banku i obsługę wielkich klientów, czyli korporacji.

Konkurs na prezesa banku trwał od września ubiegłego roku, kiedy to z funkcji tej zrezygnował Andrzej Podsiadło. Do wyboru jego następcy Rada Nadzorcza podchodziła cztery razy. Trzy poprzednie konkursy skończyły się fiaskiem, bo żaden z kandydatów nie spełnił oczekiwań rady.