Wśród tych, którzy zgłosili się do konkursu, nie ma dobrego kandydata. A to oznacza, że rosną szanse pełniącego obecnie obowiązki prezesa Rafała Juszczaka. Niewykluczone, że Rada Nadzorcza PKO BP przymierza się, by to właśnie jego namaścić na nowego szefa banku - pisze "Gazeta Prawna".

Władze banku doszły do wniosku, że nie ma co dłużej czekać na superkandydata. I zdecydowane są pomyślnie zakończyć konkurs na najważniejszy stołek w PKO BP. I to jak najszybciej.

Konkurs na prezesa banku trwa od września ubiegłego roku, kiedy to z funkcji tej zrezygnował Andrzej Podsiadło. Do wyboru jego następcy Rada Nadzorcza podchodzi już po raz czwarty. Trzy poprzednie konkursy skończyły się fiaskiem, bo żaden z kandydatów nie spełnił oczekiwań Rady.