Owczy ser pod nazwą oscypek, przysmak produkowany przede wszystkim przez naszych górali, może być już bez przeszkód rejestrowany w Unii jako produkt regionalny. Oznacza to, że żadne inne państwo nie będzie miało prawa nazywać tak sera produkowanego z mleka owiec.

Wniosek o zastrzeżenie nazwy oscypek złożyliśmy zaraz po wejściu do Unii 1 maja 2004 roku. Ale kiedy wydawało się, że wszystko zmierza już ku pomyślnemu końcowi, całą procedurę zablokowała Słowacja. Uznała, że ona też ma oscypka, do tego zaczęła wytwarzać go przed Polską i nie zgadza się na uznanie go za wyłącznie polski produkt regionalny.

Spór między polskim i słowackim resortem rolnictwa toczył się od miesięcy. Wreszcie został zakończony. Jak informuje "Pierwszy Portal Rolny", Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podpisało właśnie stosowną umowę ze Słowacją.

"Spór toczył się o nazwę. W Polsce mówimy tylko o oscypku, na Słowacji - o osztiepoku, odpowiedniku naszego sera, i w żaden sposób nie możemy tłumaczyć tej nazwy" - potwierdza Jakub Jasiński z resortu rolnictwa.

To oznacza, że Unia bez przeszkód może już rejestrować oscypka jako produkt, który można wytwarzać wyłącznie w Polsce. To będzie już drugi taki ser, bo 11 czerwca do specjalnego rejestru wpisana zostanie bryndza podhalańska.